Wydruk strony BezPluga.pl

Niezwykła postać: Rattan Lal, „profesor od gleby”

Rattan Lal, laureat prestiżowej nagrody The World Food Prize, zwanej także “rolniczym Noblem”, jeden z największych autorytetów w dziedzinie gleboznawstwa, przekonuje, że rolnicy stosujący uprawę konserwującą powinni otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie.

Rattan Lal, urodzony w Kharian położonym na terytorium obecnego Pakistanu, przez ponad 50 lat swojej pracy naukowej stał się prekursorem rolnictwa konserwującego. W 2020 roku otrzymał nagrodę The World Food Prize – jedno z największych wyróżnień w dziedzinie rolnictwa i szeroko pojętej produkcji żywności.

Zainteresowanie Rattana Lala glebą rozpoczęło się już w okresie dzieciństwa, gdy mieszkał w rodzinnym gospodarstwie na rolniczym terenie w ówczesnych Indiach Brytyjskich. „Od najmłodszych lat znajoma jest mi susza, burze piaskowe, walka o każdy kilogram plonu”, wspomina Lal. „Pamiętam mojego ojca, orzącego pola w pocie i znoju. Zastanawiałem się wtedy: dlaczego jest to konieczne? Czy musimy to robić?”. 

Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania zaprowadziło Rattana Lal na Pendżabski Uniwersytet Rolniczy, gdzie studiował rolnictwo, a następnie na Uniwersytet Stanowy Ohio, gdzie uzyskał tytuł doktora w dziedzinie gleboznawstwa. W 1970 roku trafił do Międzynarodowego Instytutu Rolnictwa Tropikalnego w Nigerii i od razu spostrzegł szereg problemów, z jakimi borykali się tamtejsi rolnicy. Produkcja żywności stanowiła wyzwanie, ponieważ gleby na tym obszarze zostały wyczerpane ze składników pokarmowych. Farmerzy wycinali więc pobliskie lasy, by stworzyć więcej pól uprawnych.

Próbując uratować pola uprawne przed całkowitą degradacją, Lal zaczął rozmyślać nad zasadnością znanego mu już od dzieciństwa zabiegu uprawowego, jakim była orka. W końcu postanowił pominąć ten krok i eksperymentować z bezorkowymi systemami uprawy, które wówczas były znane jedynie w literaturze naukowej jako teoretyczne rozważania, ale niepraktykowane w gospodarstwach. Rattan Lal zauważył, że gleba okryta resztkami roślinnymi jest mniej podatna na palące, afrykańskie słońce i wymywanie składników pokarmowych przez ulewne, tropikalne deszcze. Po wprowadzeniu międzyplonów, mających zdolność „przechwytywania” składników pokarmowych, znacznie ograniczył ich wymywanie. Im dłużej Lal gospodarował w ten sposób, tym bardziej zawartość niezbędnych makro- i mikroelementów w glebie wzrastała. Naukowcowi udało się udowodnić, że to samo pole uprawne może przetrwać wiele lat, zachowując żyzność, dzięki czemu wycinka kolejnych lasów nie jest konieczna.

Rattan Lal podróżował później po Afryce, Azji, Australii i Ameryce Południowej, gdzie z sukcesem powtarzał swoje eksperymenty. Wkrótce stał się pionierem rolnictwa konserwującego. Niedługo później uświadomił sobie, że dzięki propagowanym przez siebie praktykom można nie tylko chronić gleby i składniki pokarmowe, ale także przeciwdziałać niekorzystnym zmianom klimatu. Przez lata doświadczeń naukowiec zauważył, że dzięki uprawie konserwującej duża ilość węgla w postaci organicznej zostaje zgromadzona w glebie. Zdaniem Lala, połączenie rolnictwa konserwującego z innymi praktykami, mającymi na celu odtwarzanie gruntów, może „usunąć” z atmosfery od dwóch do trzech miliardów ton dwutlenku węgla, co równoważne jest ok. 15% emisji tego gazu.

Mimo zaangażowania i wielu sukcesów Rattana Lala w swojej dziedzinie, różne warianty uprawy bezorkowej stosuje jedynie 25-30% rolników. Lal wzywa zatem rządzących na całym świecie do dodatkowego finansowania rolników, świadczących tak zwane „usługi ekosystemowe” Według naukowca taka dotacja powinna wynosić ok. 40 dolarów/ha rocznie. „Jeżeli oczekujemy od farmerów, by ratowali naszą planetę, powinniśmy im za to zapłacić”, argumentuje Rattan Lal.

Źródło: npr.org
Zdjęcie tytuł: