Wydruk strony BezPluga.pl

Obrzeża pól a różnorodność biologiczna w Wielkiej Brytanii

Jednym z prelegentów konferencji dot. pasów kwietnych był dr Ben Woodcock z Wielkiej Brytanii. Opowiedział on o badaniach związanych z rolą obrzeży pól, jako rozwiązania zwiększającego bioróżnorodność oraz dotacjach, które dostają brytyjscy rolnicy w ramach programów rolnośrodowiskowych.

Dr Ben Woodcocka z Centre for Ecology and Hydrology z Wielkiej Brytanii - instytutu, którego badania koncentrują się wokół zagadnień związanych z wodą, środowiskiem i ziemią - był prelegentem III edycji konferencji "Znaczenie pasów kwietnych w rolnictwie". Opowiedział on o badaniach prowadzonych w Wielkiej Brytanii, związanych z rolą obrzeży pól, jako rozwiązania zwiększającego różnorodność biologiczną. Wskazał też, jak powiązać obrzeża pól z systemem upraw w gospodarstwach i omówił jakie dopłaty w ramach programów rolnośrodowiskowych mogą otrzymać brytyjscy rolnicy. 

Dr Woodcock we wstępie prezentacji zaznaczył, że na świecie stale zwiększa się populacja ludności. Do 2050 r. ma ona powiększyć się o prawie 50%, co będzie miało ogromny negatywny wpływ na bioróżnorodność. Jednocześnie podkreślił, że najsilniejszy wpływ na ograniczenie różnorodności biologicznej wywiera rolnictwo. Przyczynia się ono do fragmentacji lub utraty siedlisk naturalnych, które znikają w całym środowisku, nie tylko z krajobrazu rolniczego. 

Owady pożyteczne

Różnorodność biologiczna ma ogromną wartość dla środowiska. Wpływ na nią ma szereg czynników, a zachwianie równowagi może mieć negatywny wpływ na zespoły gatunków, które mają bezpośredni pozytywny wpływ na rolnictwo.

- Owady zapylające rośliny uprawne stanową jeden z najbardziej cenionych elementów różnorodności biologicznej. Szacuje się, że zapylanie roślin uprawnych ma wartość 235-577 miliardów dolarów rocznie na świecie. (…) W Wielkiej Brytanii jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od pszczoły miodnej, która stała się głównym zapylaczem wspomagającym uprawę roślin. Mamy jednak tylko tyle tych owadów, że starczają do zaspokojenia 34% potrzeb. Stad też rolnictwo w kraju jest zależne od gatunków dzikich owadów zapylających. - powiedział prelegent.

Co prawda w Wielkiej Brytanii znajduje się 250 gatunków dzikich pszczół, ale ich liczebność stale się zmniejsza. W prowadzonych badaniach wykazano ścisłą zależność pomiędzy wielkością zagęszczenia populacji tych owadów zapylających a wielkością plonów rzepaku. Jednocześnie owady zapewniają naturalną biologiczną kontrolę liczebności szkodników upraw.

- Szkodniki należące do bezkręgowców niszczą około 18% światowej produkcji roślin uprawnych, co przynosi straty o wartości 77 miliardów euro. (..) Ogromne znaczenie w walce ze szkodnikami ma zwiększenie populacji dzikich, naturalnie występujących drapieżników. - powiedział prelegent.

Dr Woodcock przedstawił też wyniki badań, w których analizowano skuteczność zapylania pomiędzy pszczołami miodnymi, samotnicami i trzmielami. Sprawdzano ile czasu te owady spędzały na kwiatach rzepaku, oraz czy mają wysuszony pyłek na odwłoku i kontakt ze słupkiem kwiatowym, które są ważne dla skutecznego zapylenia. Wykazano, że najbardziej skuteczne zapylanie jest cechą pszczół samotnic. A zatem obecność różnych gatunków owadów na polu jest bardzo ważne, bo jeśli polega się tylko na jednym gatunku, to prawdopodobnie uzyska się mniejszy efekt zapylania.

Dotyczy to również owadów drapieżnych. Tam, gdzie występują zróżnicowane gatunki drapieżników można uzyskać lepsze zwalczanie szkodników.

- Jeśli na danej uprawie polegamy na jednym lub kilku gatunkach drapieżników w celu naturalnego zwalczania szkodników, jest ona wówczas bardzo wrażliwa na stosowanie środków owadobójczych. Jeśli gatunek nie zregeneruje się po oprysku, jest bardzo prawdopodobne, że ogólna skuteczność całego zespołu owadów drapieżnych w zwalczaniu szkodników będzie niska. - zauważył dr Woodcock.

Programy środowiskowe UK

Niestety w Wielkiej Brytanii różnorodność funkcjonalna gatunków jest zwykle niższa na obszarach o wysokiej produkcji rolnej. Konieczne jest zatem wdrożenie nowych praktyk gospodarowania i wykorzystywania gatunków w rolnictwie, które będą prowadziły do zwiększenia naturalnego zwalczania szkodników, zapylania i zwiększenia różnorodności.

Promuje się tam od dłuższego czasu tworzenie siedlisk wielofunkcyjnych, poprzez obsiewanie obrzeży pól różnymi gatunkami dzikorosnących roślin okrytonasiennych i traw. Siedliska takie są ostoją dla rodzimych gatunków: bezkręgowców, ptaków czy ssaków. Pasy mają zwykle szerokość 5-10 m. Działania związane z obrzeżami pól są realizowane poprzez różne programy zarządzania środowiskiem i wiążą się z dopłatami dla rolników, którzy gospodarują gruntami w sposób przyjazny dla środowiska. Obecnie funkcjonujący program środowiskowy (New Environment Land Management Scheme) podzielony jest na poziom podstawowy i wyższy.

- Program podstawowy (ELS) – dostępny dla wszystkich rolników. Rolnicy dostają zryczałtowaną stawkę na hektar uprawy, pod warunkiem, że program będzie prowadzony przez okres 5 lat. Rolnicy dostają listę działań, które mają obejmować obrzeża pól – mogą z niej wybrać działania, które wdrożą w swoim gospodarstwie. Każde działanie ma określoną liczbę punktów. Żeby otrzymać stałą płatność rolnik musi uzyskać co najmniej minimalną ilość punktów.

- Program wyższy (HLS) – nie jest dostępny dla wszystkich rolników. Biorący w nim udział muszą wykazać, że ich gospodarstwo ma duży potencjał, żeby faktycznie zwiększyć różnorodność biologiczną. Umowy podpisywane są na 10 lat. Zapewnione są konsultacje, żeby na danej przestrzeni wdrożone były jak najlepsze praktyki. Rolnicy nie otrzymują stałej kwoty dofinansowania, bo uzależniona jest ona od różnych czynników.