Wydruk strony BezPluga.pl

HZZ Osowa Sień - bez pługa w dużym przedsiębiorstwie

Duże gospodarstwa rządzą się swoimi prawami. Generalnie najważniejsza jest dobra organizacja, gdyż w jednym czasie trzeba wykonać wiele różnych prac polowych. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że część tych prac zależy od siebie i z pozoru mała awaria może zatrzymać wykonywanie kolejnych czynności.

O tym, jak zapanować nad tym wszystkim, a także o uprawie bezorkowej w gospodarstwach należących do Hodowli Zwierząt Zarodowych Osowa Sień (HZZ Osowa Sień), opowiedzieli: Jan Pabierowski – prezes zarządu, Zbigniew Grabarski – główny agronom oraz Mateusz Zdonek – szef działu mechanizacji. Dla przypomnienia kilka słów na temat historii gospodarstwa. Wszystko rozpoczęło się w roku 1946, kiedy to powstał Zespół Rolny administrujący majątkami, które znalazły się na terenie Polski. Już w 1949 r. powstało Państwowe Gospodarstwo Rolne, które zarządzało gruntami o powierzchni 5000 ha i było uznanym ośrodkiem hodowli owiec. Jako PGR firma funkcjonowała do roku 1995, kiedy to została przekształcona w spółkę prawa handlowego Hodowla Zwierząt Zarodowych Osowa Sień Sp. z o.o. ze 100-proc. udziałem Skarbu Państwa. Główna siedziba firmy znajduje się w Przyczynie Górnej, w okolicznych miejscowościach są zlokalizowane poszczególne fermy krów. Ich pogłowie wynosi 3700, w tym ponad 1300 to krowy dojne oraz 85 krów mięsnych rasy limousine. Te ostatnie są w większości wypasane na naturalnych łąkach, których firma ma ponad 500 ha, więc w planach jest powiększanie stada. Jeśli chodzi o produkcję rośliną, to obecnie firma gospodaruje na 3700 ha, z czego gruntów rolnych jest ok. 2900 ha. Gleby występujące w gospodarstwie są dość zróżnicowane. Około 400 ha to ciężkie gliny, reszta to zarówno gleby piaszczyste, jak i lekko gliniaste. W dużej mierze nawet na glebach piaszczystych podglebie jest gliniaste. W wyniku przekształceń gospodarstwo pozbyło się ze swoich zasobów większości gleb o najniższej V i VI klasie bonitacyjnej. Te, które pozostały, mają bonitację od II do V klasy, współczynnik bonitacji dla całego gospodarstwa wynosi 1,1. Rozpiętość pomiędzy skrajnymi polami wynosi, jak mówi Zdonek, ok. 22-25 km. Dzięki temu w Konradowie znajduje się jedna baza, w której zlokalizowane są warsztaty naprawcze wraz z całą niezbędną infrastrukturą oraz magazyny zbożowe z suszarnią. Ciekawostką jest fakt, że wszystkie zebrane płody są magazynowane w magazynach płaskich.

Spiritus movens
Do roku 2016 całe gospodarstwo pracowało w systemie orkowym. Jak wspomina szef działu mechanizacji, dwa pługi pracując przez całą dobę, były w stanie zaorać ok. 50-60 ha, potem zaoraną glebę trzeba było doprawić i w trzecim przejeździe następował siew. Kiedy na początku roku 2016 prezesem HZZ Osowa Sień został Jan Pabierowski, postanowił zmienić organizację pracy po to, by zwiększyć efektywność w firmie. – Początkowo zorganizowałem kilka spotkań roboczo-konsultacyjnych z właścicielami dużych gospodarstw, które już od kilku albo kilkunastu lat pracują w systemie bezorkowym. Głównie po to, aby dowiedzieć się, jak uniknąć potencjalnych błędów i jaki system uprawy wybrać – wspomina. Podkreśla również, że „to była rewolucja, gdyż trzeba było zmienić całą technologię i organizację pracy, co nie jest łatwe w przedsiębiorstwie tej wielkości.” Dodaje również, że zdawał sobie sprawę, iż pozytywne efekty zmian mogą nie być widoczne od razu, więc zadeklarował, że nie wycofa się z podjętych decyzji, nawet jeśli te zmiany nie pojawią się w pierwszym roku. Oprócz spotkań z praktykami prezes Pabierowski zorganizował także szereg warsztatów z naukowcami zajmującymi się uprawą gleby, zarówno zwolennikami, jak i przeciwnikami uprawy bezorkowej. W efekcie tych wszystkich działań do gospodarstwa jeszcze w tym samym roku zawitał agregat uprawowy Vaderstad Top Down 500 o szerokości 5 m oraz ciągnik o mocy 420 KM. Po dwóch latach okazało się jednak, że taka moc ciągnika nie gwarantuje wystarczająco efektywnej pracy i po licznych testach został on zastąpiony ciągnikiem Case Quadrac o mocy 620 KM, który bezproblemowo radzi sobie z głęboką uprawą w każdych warunkach. W wyniku przejścia na uprawę bezorkową zużycie paliwa spadło o ok. 20 proc., co w skali firmy daje spore oszczędności. (...)

Więcej na ten temat przeczytacie w magazynie Farmer 7/2019 w strefie "Bez Pługa".