Wydruk strony BezPluga.pl

Ile azotu pod oziminy po bobowatych?

Pozostawione na polu resztki pożniwne po uprawach bobowatych to między innymi bogate źródło azotu dla kolejnych upraw. Oszacowaną wartość tego składnika należy uwzględnić, planując nawożenie pod oziminy.

Przystępując do uprawy ozimin, trzeba mieć na uwadze, że zarówno poziom plonowania rzepaku, jak i zbóż, a także ich zimotrwałość są w dużym stopniu zależne zarówno od jesiennego rozwoju, jak i odżywienia roślin w tym okresie (ważne jest ich odpowiednie zaopatrzenie zarówno w makro-, jak i mikroelementy). W przypadku rzepaku przyjmuje się, że prawidłowo rozwinięta roślina jesienią powinna wytworzyć od 10 do 12 w pełni rozwiniętych liści, grubą szyjkę korzeniową (jej grubość jest skorelowana z ilością wytworzonych liści) oraz głęboko sięgający palowy system korzeniowy. Taki rozwój rzepaku zapewnia zarówno dużą odporność na wymarzanie, jak i prawidłową regenerację roślin po zimie. Natomiast w przypadku zbóż wskazane jest, aby wchodziły one w zimę przynajmniej częściowo rozkrzewione (w większym stopniu jęczmień i żyto, a w mniejszym pszenżyto i pszenica). Przykładowo: optymalnie rozwinięta pszenica do zimy powinna wytworzyć od 2 do 3 dobrze rozwiniętych źdźbeł bocznych, tj. zbliżonych rozwojem do źdźbła głównego. Takie stadium rozwojowe nie tylko pozwala na dobre zimowanie, lecz także czyni rośliny mniej wrażliwymi na opóźniony start wegetacji w okresie wiosennym. Ma to kluczowe znaczenie dla odpowiedniego zagęszczenia łanu, a co się z tym wiąże - dla poziomu plonowania. Trzeba mieć na uwadze, że źdźbła, które zostaną zawiązane w okresie jesiennym, są bardziej stabilne, tj. w niekorzystnych warunkach (przykładowo niedoboru wody) w mniejszym stopniu ulegają redukcji niż zawiązane w okresie wiosennym (mają lepiej rozwinięty system korzeniowy), a także zwykle mają większy potencjał plonotwórczy (wcześniej powstałe źdźbła mają więcej czasu na rozwój, a przez to na wytworzenie dorodnych kłosów).

ROZSĄDNIE Z AZOTEM JESIENIĄ

Aby osiągnąć właściwą fazę rozwojową, a także stan odżywienia roślin, trzeba między innymi odpowiednio zaplanować ich jesienne nawożenie. Z ozimin szczególnie rzepak zalicza się do roślin o bardzo dużych potrzebach pokarmowych. Niemniej jednak wysoko plonujące plantacje zbóż mają potrzeby tylko nieznacznie mniejsze, zwłaszcza pszenica konsumpcyjna względem azotu (tab. 1). Oczywiście, zarówno w przypadku rzepaku, jak i pszenicy tylko część pobrania przypada na jesień, ale nie wszystkie składniki opłaca i powinno stosować się wiosną.

Planując jesienne nawożenie ozimin azotem, trzeba mieć na uwadze, że azot jest nie tylko głównym składnikiem plonotwórczym, lecz także odpowiada za "przygotowanie" roślin do zimy. Zatem azotem jesienią należy nawozić z umiarem, tzn. unikać przenawożenia tym składnikiem, gdyż powoduje on m.in. przyspieszenie wzrostu rośliny, co przed zimą nie zawsze jest korzystne, a także zwiększa zawartość wody w roślinie, co zmniejsza zimotrwałość oraz odporność roślin na choroby. Dlatego "szczególną ostrożność" z nawożeniem azotem należy zachować przy wczesnych siewach, odmianach o dynamicznym tempie wzrostu, na stanowiskach nawożonych obornikiem lub gnojowicą oraz na stanowiskach zasobnych w próchnicę w warunkach sprzyjających mineralizacji azotu organicznego (wilgotna i ciepła jesień), a także po przedplonach, które pozostawiły dużo azotu w glebie. Do takich niewątpliwie zaliczają s ię rośliny bobowate.

OSZACOWAĆ WARTOŚĆ PRZEDPLONOWĄ

Trzeba mieć na uwadze, że ich wartość przedplonowa zależy od bardzo wielu czynników. Do głównych zalicza się gatunek uprawianej rośliny, sposób użytkowania, poziom plonowania lub/i ilość wytworzonej biomasy, a także efektywność symbiotycznego wiązania azotu atmosferycznego. Sprawia to, że w praktyce jest niezwykle trudno ocenić dokładną wartość przedplonową roślin bobowatych, szczególnie że zaliczają się one do roślin o dużej wrażliwości na warunki wzrostu. Niemniej jednak trzeba mieć na uwadze, że obowiązujący od lipca ubiegłego roku "Program działań mający na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu" z jednej strony obliguje rolników do uwzględnienia wartości przedplonowej roślin bobowatych przy szacowaniu potrzeb nawozowych uprawianych roślin względem azotu. Z drugiej natomiast, w przyjętym rozporządzeniu zawarto ilość azotu działającego, która pozostaje po uprawie roślin bobowatych (tab. 2). Zatem sporządzając plan nawozowy, podane wartości należy odjąć od zapotrzebowania roślin na azot.

ILE AZOTU DOSTĘPNE BĘDZIE JESIENIĄ?

Wartości te dotyczą całego sezonu wegetacyjnego, rodzi się zatem pytanie, w jakim stopniu będzie on dostępny w okresie jesiennej wegetacji. Pytanie to jest tym bardziej zasadne, gdy po bobowatych uprawiamy rzepak, ponieważ dobrze rozwinięty łan jesienią pobiera od 60 do 80 kg N, a łany wybujałe potrafią zgromadzić znacznie powyżej 100 kg N/ha (patrz ubiegłoroczną jesień). Zatem aby zapewnić odpowiednią fazę rozwojową roślin przed zimą, jak i ich właściwe odżywienie, na stanowiskach ubogich w azot zlecane jest nawożenie tym składnikiem w ilości ok. 40-50 kg N/ha. Jednocześnie w sytuacji, gdy pomimo przedsiewnego nawożenia azotem lub jego braku pojawią się na rzepaku objawy niedoboru tego składnika, to azot w miarę możliwości (jeśli nie grozi to rozhartowaniem roślin przed zimą) należy zastosować po wschodach roślin, stosując nawożenie doglebowe lub dokarmianie dolistne, które ma pierwszeństwo zwłaszcza w późniejszym okresie jesiennej wegetacji. Wówczas szczególnie wskazany jest szybko dostępny azot, który z jednej strony korzystnie wpływa na odżywienie roślin tym składnikiem, a z drugiej stanowi mniejsze zagrożenie dla prawidłowego ich "przygotowania" do zimy. Wracając do uprawy rzepaku po bobowatych, tj. na stanowisku bogatym w azot, trzeba zaznaczyć, że jego dostępność, czyli dynamika uwalniania z pozostawionych resztek roślinnych, uzależniona jest od wilgotności gleby i jej temperatury (wysoka podaż azotu z tego źródła występuje na glebach umiarkowanie wilgotnych i ogrzanych). Zatem w praktyce nie wiedząc, jakie będą warunki pogodowe w czasie jesiennej wegetacji rzepaku w sytuacji, gdy po roślinach bobowatych pozostało dużo resztek bogatych w azot, można zaniechać przedsiewnego nawożenia tym składnikiem, a w razie potrzeby przeprowadzić interwencyjne nawożenie po wschodach roślin.

Nieco inaczej należy podejść do nawożenia azotem zbóż uprawianych po bobowatych. Wynika to z tego, że ich potrzeby pokarmowe w okresie jesiennym względem tego składnika są stosunkowo nieduże (w zależności od uprawianego gatunku i stopnia rozwoju łanu zwykle kształtują się w zakresie od kilku do 20-40 kg/ha). Stąd też ilość azotu resztkowego, który pozostaje w glebie po zbiorze rośliny przedplonowej, i dopływ tego składnika z bieżącej mineralizacji powinny wystarczyć, aby zapewnić odpowiedni rozwój i stan odżywienia roślin przed zimą.