Wydruk strony BezPluga.pl

Ostrożnie z herbicydami - wpływ środków na rośliny następcze

Nadchodzący zimowy okres, może pozostawić na polach nieprzyjemne niespodzianki w postaci wymarznięć, bądź uszkodzeń plantacji roślin. W takiej sytuacji, trzeba najczęściej podjąć decyzję o likwidacji plantacji i siewie rośliny następczej. Jednakże, wybór rośliny którą posiejemy na likwidowanej plantacji nie może być przypadkowy.

Jednym z kluczowych czynników, determinującym wybór gatunku rośliny są zastosowane wcześniej na danym polu herbicydy oraz ich wpływ na rośliny następcze. Tyczy się to głównie herbicydów zastosowanych jesienią w danym sezonie uprawnym. W wyżej opisanym przypadku, w którym zaistniała potrzeba likwidacja plantacji po zimie większość rolników jest wyczulona na dobór odpowiedniej roślin następczej.

Jednak, nie tylko w przypadku wcześniejszej likwidacji plantacji powinniśmy zwracać uwagę na dobór odpowiednich do płodozmianu herbicydów lub też wysiew odpowiednich gatunków roślin, niepodatnych na działanie danego herbicydu.

Przykładem jest plantacja rzepaku, wysiana w technologii strip-till, na stanowisku po pszenicy jarej, chronionej środkiem zawierającym sulfosulfuron. W etykiecie środka, nie ma przeciwwskazań do uprawy rzepaku ozimego jesienią, mimo tego plantacja, na której zastosowano w.w substancję znacząco odbiega od tych, na których jej nie zastosowano. Można wnioskować, że zastosowanie środka wiosną w terminie późnym, bardzo sucha wiosna oraz lato i siew w technologii strip till, pozwoliły na pozostanie w glebie takiej ilości substancji aktywnej, która utrudniła wschody roślinom rzepaku, a także znacząco spowolniła ich wzrost. Nie da się jednoznacznie określić wypływu danej substancji na rozwój systemu korzeniowego oraz pobieranie składników pokarmowych, jednak można przypuszczać, że mogła ona mieć negatywny wpływ. Istnieje szereg substancji aktywnych, które mogą mieć podobne w skutkach działanie, którego nie przewiduje etykieta produktu. Warto dlatego, dokładnie prowadzić notatki z zakresu stosowania środków na polach i późniejszych następstwach, w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości.

Na podstawie wyżej opisanych przypadków, można stwierdzić, iż samo czytanie etykiety środka nie daje nam 100% pewności na temat szkodliwości środka względem rośliny następczej. Rolnik zatem, powinien brać pod uwagę szereg czynników, takich jak grupa chemiczna substancji, warunki atmosferyczne panujące w sezonie wegetacyjnym, termin zastosowania środka i czas między dniem jego zastosowania, a wejściem na pole rośliny następczej. Szczególną uwagę, trzeba przykuć do plantacji prowadzonych w systemach bezorkowych, gdyż nie występuje tam mieszanie warstw gleby i siew występuje najczęściej w warstwę gleby, na którą stosowany był herbicyd.