Wydruk strony BezPluga.pl

Spulchnić glebę z Hektorem

Prawidłowa struktura gleby stanowi podstawę do dobrego rozwoju korzeni roślin uprawnych. A dobrze rozwinięte korzenie to lepsza odporność chociażby na suszę i tym samym pewna gwarancja wyższego plonu. Co jednak zrobić, gdy gleba na polach jest zbyt mocno zagęszczona? To proste – trzeba ją spulchnić, jednak aby tego dokonać, potrzebna jest odpowiednia maszyna.

Często w gospodarstwach rozpoczynających swoją przygodę z uprawą bezorkową, na polach pojawia się problem tzw. podeszwy płużnej, czyli nadmiernie zagęszczonej warstwy gleby, przez którą nie mogą się „przebić” korzenie roślin uprawnych. Chociaż trzeba uczciwie dodać, że takie nadmierne zagęszczania mogą także powstać podczas uprawy bezorkowej, jeśli uprawa będzie rokrocznie przeprowadzana na tę samą głębokość przy użyciu kultywatorów z szerokimi gęsiostopkami lub bron talerzowych. Skutki takich zagęszczeń to problemy ze wzrostem roślin i mniejszy plon oraz zakłócone stosunki wodno-powietrzne w glebie. Zagęszczenie uniemożliwia podsiąk i pobieranie wody z głębszych warstw wody przez korzenie roślin oraz odprowadzenie nadmiaru wody opadowej, przez co na polach pojawiają się zastoiska wodne. Rozwiązaniem problemu może być uprawa roślin o głębokim korzeniu palowym, który da radę przerwać problematyczną warstwę, ale to sposób czasochłonny. Dużo szybszym sposobem jest zastosowanie spulchniacza, który podczas pracy będzie w stanie przebić się przez „podeszwę płużną” i ją pokruszyć. Jednym z producentów takich maszyn jest czeska firma Opall-Agri. Oferuje ona rolnikom głębosz Hektor, który poradzi sobie z każdym zagęszczeniem gleby. 

Prosta budowa

Hektor jest dostępny w trzech szerokościach roboczych wynoszących 2,5, 
3 lub 4 m. Maszyny różnią się ilością elementów roboczych, która wynosi odpowiednio 3, 4 lub 5 sztuk. Bez względu na szerokość roboczą maszyny jej rama główna pozostaje sztywna. Głębosz seryjnie jest wyposażony w solidny zaczep kategorii 3 lub 4, który pozwala na bezpieczne użytkowanie z ciągnikami o dużej mocy.  Maszyna może być dodatkowo oznaczona symbolem S lub H. Pod tymi oznaczeniami kryje się rodzaj zabezpieczenia elementów roboczych, z jakim można zamówić maszynę. Dla wersji zabezpieczonej śrubą ścinaną zarezerwowana jest litera S, natomiast dla wersji z zabezpieczeniem hydraulicznym non stop producent użył oznaczenia H. W wersji z zabezpieczeniem hydraulicznym użytkownik może regulować jego siłę wyzwolenia poprzez „nabicie” odpowiedniego ciśnienia oleju do układu. Czynność ta jest wykonywana poprzez układ hydrauliczny ciągnika. (...)

Spulchnia, ale nie miesza

Łapa głębosza produkowanego przez Opall-Agri może spulchniać glebę na głębokość do 45 cm. Jej kształt został zaprojektowany tak, aby nie wyciągała „martwicy” z głębszych warstw gleby. Słupica jest zabezpieczona dwiema wymiennymi nakładkami, które chronią ją przed wycieraniem. W dolnej części słupicy jest przykręcona szeroka łapa o szerokości niecałych 35 cm, dodatkowo jest ona wyposażona w przykręcany dziób. Taki kształt elementu roboczego sprawia, że podczas pracy gleba jest podcięta na całej szerokości roboczej maszyny. Podczas pracy powstaje również tzw. efekt fali, gleba jest unoszona, dzięki czemu warstwa zagęszczona pęka. Jednocześnie gleba podczas tej operacji zostaje napowietrzona. (...) 

Aktywacja podglebia 

Już dwa lata głębosza Hektor w swoim gospodarstwie używają Tadeusz i Kamil Szymańczakowie ze Skrzelewa w woj. mazowieckim. Rolnicy gospodarują na 100 ha gruntów i od 7 lat nie stosują pługa w swoim gospodarstwie. Ich gleby są mozaikowate, piaszczysto-gliniaste zarówno w warstwie uprawnej, jak i w podglebiu. O takiej maszynie myśleli już od kilku lat, ale do zakupu doszło w roku 2017, który był wyjątkowo mokry. Na polach pojawiły się zastoiska wodne, które należało zlikwidować. Zagęszczenia gleby w gospodarstwie rolników to częściowo pozostałość po uprawie orkowej, ale gleba, na której gospodarują, ma również tendencje do samozagęszczania. W pierwszym roku użytkowania spulchniona została połowa pól w gospodarstwie, w kolejnym – pozostała część. Pierwsze spulchnienie było wykonane na 30-35 cm. Rolnicy zamierzą spulchniać każde z pól co dwa lata, stopniowo zwiększając głębokość roboczą do 45 cm. Pozwoli to na trwałe zlikwidowanie wszelkich zagęszczeń. Dodatkowo co roku spulchniane są wjazdy na pola oraz miejsca, w których składowane jest wapno. Dużym plusem maszyny, jak mówi pan Kamil, jest możliwość sprawdzenia profilu glebowego. Wystarczy się zatrzymać i unieść maszynę, wtedy na łapach podcinających będzie można zobaczyć cały profil glebowy aż do głębokości roboczej. Wersja użytkowana przez Szymańczaków ma jeszcze trzy płytki zabezpieczające słupicę przed wycieraniem. (...)