Odchwaszczanie mechaniczne

  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 12-04-2020, 07:27

Dawno, dawno temu na polach także rosły chwasty i mimo, że nie było na świecie herbicydów, które mogłyby je zwalczać, to ludzie mieli na nie swoje sposoby. Do usuwania chwastów rolnicy wykorzystywali narzędzia rozprawiające się z nimi mechanicznie, takie jak brona chwastownik czy też pielnik.

Wraz z pojawieniem się herbicydów metody mechaniczne traciły na popularności i wydawać by się mogło, że stare metody i narzędzia do zwalczania chwastów odejdą do lamusa. Tak się jednak nie stało, gdyż część rolników świadomie i dobrowolnie zrezygnowała z używania chemii na swoich polach i postanowiła walczyć z chwastami za pomocą starych, sprawdzonych przez lata metod.

Obecnie coraz większa liczba rolników, także tych konwencjonalnych, jest zainteresowana odchwaszczaniem mechanicznym swoich upraw. W związku z tym na rynek powróciły – często w nowej wersji – zarówno brona chwastownik, jak i pielnik. Ale oprócz techniki potrzebna jest także wiedza, jak używać tych narzędzi. Porozmawialiśmy więc z rolnikami, którzy stosują mechaniczną walkę z chwastami i zechcieli się z nami podzielić swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

Brona chwastownik

Jednym z najstarszych narzędzi do mechanicznego zwalczania chwastów jest brona chwastownik. Składa się ona z segmentów, na których zamontowane są sprężyste zęby, które wyrywają siewki chwastów oraz niszczą skorupę glebową. Każdy z segmentów może indywidualnie dopasować się do nierówności terenu. Podziałka zębów w tych bronach wynosi ok. 3 cm, można również zmieniać agresywność działania zębów poprzez zmianę ich kąta natarcia i siłę nacisku na podłoże. Chwastowniki są dostępne w szerokościach roboczych od 1,5 do 24 m, więc każde gospodarstwo powinno znaleźć sprzęt odpowiedni do swoich warunków. O zasady używania brony chwastownik zapytałem pana Mieczysława Babalskiego, jednego z pierwszych w Polsce rolników ekologicznych. Jak mówi, najważniejszą sprawą przy używaniu chwastownika jest dobór odpowiedniej maszyny. Obowiązuje przy tym zasada, że im lżejsza gleba, tym lżejsza brona. Użyta we właściwy sposób i w odpowiednim momencie brona niszczy skorupę, w zbożach pobudza rośliny do krzewienia generatywnego oraz niszczy chwasty. Jak mówi Babalski, chwastownik jest w stanie zniszczyć chwasty niemal w 100 procentach. Potrzeba jednak do tego celu 2-3 przejazdów w różnych kierunkach. Sama praca chwastownikiem powinna odbywać się na skos lub w poprzek siewu, wtedy bowiem zęby brony są w stanie wyrwać te chwasty, które znajdują się pomiędzy roślinami w rzędzie.

Zboża można bronować od fazy 3.-4. liścia do końca fazy krzewienia, w innych uprawach, np. grochu, można jej używać, gdy rośliny mają 7-12 cm. Prędkość pracy chwastownika to 4-6 km/h. Oczywiście trzeba obserwować efekty pracy maszyny i jeśli zajdzie potrzeba, korygować jej ustawienia. Jeśli chcemy używać chwastownika, trzeba pamiętać o tym, aby zasiać zboża 1 cm głębiej, niż robi się to zwykle. Jest to ważne, bowiem zbyt płytko zasiane rośliny zostaną potraktowane przez bronę jak chwasty i wyrwane. Ten problem nie występuje na plantacjach starych odmian zbóż, takich jak płaskurka czy orkisz – sieje się je bowiem na 4-5 cm głębokości.

Pielnik międzyrzędowy

To kolejne narzędzie, które po latach niebytu wraca do łask rolników. Maszyna jest zbudowana z ramy, na której znajdują się poszczególne sekcje pracujące w międzyrzędziach. Szerokość rozstawu sekcji oraz szerokość ich pracy zależy od rodzaju rośliny, którą chcemy odchwaścić. Elementy robocze pielników to zwykle sprężyste zęby zakończone gęsiostópką, w wyposażeniu dodatkowym pielnik można wyposażyć w dodatkowe gwiazdy opielające, różnego rodzaju osłony czy też talerze. Na pielnik można także nabudować aplikator nawozów płynnych lub sypkich. Jednym z użytkowników tego typu maszyny jest Kombinat Kietrz. Jak mówi Marek Oblicki, dyrektor ds. produkcji roślinnej, najważniejszą rzeczą przy używaniu pielnika międzyrzędowego są równe odstępy pomiędzy rzędami roślin, bowiem jeśli np. buraki są posiane nie co 45, a co 35 cm, to w pewnym momencie sekcja pielnika zniszczy te rośliny, które znajdą się na jego drodze. Kombinat ma dwa pielniki. Jednego używa w uprawach kukurydzy, drugiego w buraku. Jak podkreśla dyr. Oblicki, pielnik w 100 proc. usuwa z międzyrzędzi rośliny burakochwastów, te znajdujące się w rzędach trzeba usunąć ręcznie. Pielnik używany w Kietrzu jest wyposażony w optyczny system prowadzenia pielnika w rzędach i może pracować, tylko jeśli jest wystarczająco widno. W kukurydzy pielnik jest używany głównie na uwrociach (aby spulchnić i napowietrzyć glebę) oraz wszędzie tam, gdzie trzeba zwalczyć chwasty znajdujące się w zaawansowanej fazie rozwojowej. Tak było na plantacji kukurydzy, gdzie wystąpiło duże zachwaszczenie turzycą, gdyby nie pielnik, plantacja byłaby do likwidacji. Dodatkowo, jak mówi dyr. Oblicki, zęby pielnika pracujące tuż przy rzędzie, w którym rośnie roślina, obsypują ją delikatnie glebą, co niszczy młode siewki chwastów. Pielnik niszczy także ewentualne zaskorupienie gleby występujące po zlewnych deszczach. Maszyna pracuje z prędkością 6-8 km/h. Nie ma również obawy o wtórne zachwaszczenie, gdyż zabieg jest wykonywany zwykle tuż przed zwarciem międzyrzędzi zarówno w buraku, jak i kukurydzy.

Odpowiednia pogoda przy zabiegu

Jak podkreślali obaj moi rozmówcy, przy mechanicznym odchwaszczaniu trzeba pamiętać o przebiegu pogody. Jeśli chodzi o chwastownik, to zabieg trzeba wykonywać wtedy, gdy spodziewamy się silnego słońca i ciepłej pogody, bowiem siewka wyciągnięta przez ząb chwastownika to tylko połowa pracy, drugą połowę wykonują słońce, temperatura i wiatr, który wysusza siewkę. Jeśli po użyciu chwastownika popada, to zabieg raczej na pewno trzeba będzie powtórzyć, bo część wyrwanych siewek ponownie się ukorzeni. Odchwaszczane rośliny nie mogą mieć zbyt wysokiego turgoru, gdyż wtedy łatwo ulegają uszkodzeniom.

Przy używaniu pielnika obowiązują te same zasady, dodatkowo trzeba pamiętać, aby nie używać go przed deszczem, bowiem gdy na glebę spulchnioną przez pielnik spadnie deszcz, może dojść do zbicia i zaskorupienia gleby i aby usunąć ten problem, trzeba będzie wykonać jeszcze jeden przejazd pielnikiem.



×
  • olo2020-04-16 21:34:17
    ojciec miał 2 ha buraków cukrowych i 5 dzieci i 7 wnuków oraz rodzice synowych wszyscy pracowali na tej plantacji od zasiewu do zbioru .jaki koszt pracowników na dzisiaj?
  • abc2020-04-14 15:39:15
    bardzo dobry artykuł , tylko zapomnieli dodać ,że poletka miały po kilka , lub kilkadziesiąt arów , na których pracowały rodziny z dziecmi , czasami nawet kilkunastoma . a dzisiaj rodziny z 3 dzieciakami to rzadkość
    • Dominik2020-04-15 01:11:26
      Gospodarstwa były mniejsze to jedno,a rośliny uprawne mniej wydajne,ale odporniejsze.Bywały susze ale w ogólnym rozrachunku wody było więcej,na wsi pracowało więcej ludzi,a płodozmian był bogatszy co nie było bez znaczenia.No i nie ma co ukrywać,ludzie często głodowali na przednówku.
  • Jacek2020-04-13 06:40:54
    Bardzo fajny artykuł. Krótko, ale rzeczowo. Osoby żyjące na codzień cenami skupu buraków sprzed 20 lat informuję że to już było, a nie jest.
    • Sylwester2020-04-13 06:55:31
      To weź motyczkę i chodź plewić jeśli masz ochotę bo to już było a nie jest.Artykuł nie jest fajny bo wprowadza w błąd. Nie da się całkowicie usunąć mechanicznie chwastów z pola co próbowałem robić w czosnku i fasoli wszelkiej maści opielaczami,chwastownikami i gwiazdami pielącymi.Może na hektarze tak,jeśli od rana do wieczora z pola nie schodzisz...
  • Piotr2020-04-12 22:23:39
    Susza (...) wszystkich
  • Robert2020-04-12 22:11:28
    Jestem z 79r .Pracowałem tzw.wielorakie w burakach cukrowych ,ręczna p rzerywka,później okrazka.Nie było lekko,wszystko ręcznie,ale była chęć!Bo była za to KASA.A teraz miałem 8ha (72tony/ha) I na koniec rozliczenia dopłacić ,bo im brakło zalosne
    • mrowka1232020-04-13 07:32:24
      A czyja ta cukrownia jest? Twoja? Polska? a nawet jak i Polaków to drą łacha ile się da...bo przecież chłop ma dopłaty takie siakie owakie, suszowe i tak dalej... żydowska zasada "kochaj bliźniego swego aż zejdzie ostania koszula z niego"....
      • I dalej chemia2020-04-13 07:58:00
        O tym ,że chwastownik ''rani'' roślinę uprawną,przez którą mamy otwarte wrota dla patogenów nie wspomnę

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.228.10.64
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


Bez Pługa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.