Poznać tajemnice gleby - warsztaty z klubem Soilteq

Poznać tajemnice gleby - warsztaty z klubem Soilteq
Zdjęcie z Francji przedstawiające efekt wywołany przez ulewny deszcz po lewej gleba uprawiana konwencjonalnie po prawej pole uprawianie w systemie agrolekologii od 25 lat.
  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 14-08-2019, 07:30

Gleba jest traktowana w ekonomii jako zasób odnawialny, jednak dzieje się tak tylko, jeśli odpowiednio nim gospodarujemy. Jak dobrze gospodarować glebą, jak dbać o życie, które się w niej znajduje, rolnicy mogą się dowiedzieć na spotkaniach klubu Soilteq.

Jest to inicjatywa wymyślona i założona przez firmę Soufflet nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach, w których działa ta francuska firma. W ramach klubu Soilteq rolnicy spotykają się dwa razy do roku, by dowiedzieć się więcej o wybranych zagadnieniach dotyczących gleby i uprawy roślin oraz zobaczyć, jeśli to możliwe, zastosowanie omawianych rozwiązań w praktyce na polach. Ostatnie spotkanie odbyło się ponownie w miejscowości Okmiany na południu Polski i chociaż trudno w to dziś uwierzyć, ulewny deszcz pokrzyżował plany objazdu pól. Prowadzący, którym tym razem był Christophe Decarville, podczas swojej prezentacji skupił się na znaczeniu materii organicznej w glebie oraz na skutkach nadmiernego jej zagęszczenia.

GLEBA ZAWSZE PRZYKRYTA

Już na pierwszych slajdach rolnicy mogli zobaczyć, że natura zawsze i w każdych warunkach stara się dążyć do przykrycia gleby roślinami. Ma to ogromne znaczenie, gdyż naturalnie w przyrodzie nieokryta gleba występuje tylko na pustyniach, w każdym innym przypadku natura umożliwia rozwój różnym gatunkom roślin, po to aby się okryć. W oparciu o te obserwacje w głowach części rolników zrodziła się myśl, że może warto współpracować z naturą i pracować z glebą maksymalnie okrytą przez cały rok. Tak narodziła się idea siewu w żywy mulcz oraz siewu z roślinami towarzyszącymi. Po kilku latach takich praktyk na polach rolnicy zauważyli, że wzrosła ilość materii organicznej, a w związku z tym zwiększyło się życie biologiczne w glebie na czele z dżdżownicami. Te pożyteczne zwierzęta bardzo intensywnie pracowały na takich polach, a wydrążone przez nie korytarze znaleziono podczas badań na głębokości poniżej jednego metra. Jak zbadali naukowcy, długość korytarzy przy dużej masie dżdżownic na hektarze wynosić może 4000-5000 km, a tona dżdżownic przerabia średnio ok. tony gleby dziennie. Przerobiona gleba jest bogata w składniki odżywcze, które są łatwo przyswajalne dla roślin. Oczywiście, dojście i utrzymanie dużej populacji dżdżownic zajmuje kilka lat, lecz jak podkreślał prowadzący, warto zrobić wszystko, by do tego doprowadzić. Pierwsze efekty powinny być widoczne już po 3-4 latach od rozpoczęcia całego procesu.

ZATRZYMAĆ WODĘ

W toku badań zauważono, że gleba z dobrym życiem biologicznym i okrywą roślinną jest w stanie zatrzymać podczas opadów znacznie więcej wody. Jeśli struktura jest bardzo dobra, to gleba jest w stanie przyjąć wg badań francuskich i amerykańskich 300 mm opadu. Podczas deszczu materia organiczna leżąca na powierzchni gleby wyhamowuje energię kropel, dzięki czemu gleba się nie ubija i nie zasklepia. Natomiast naturalny klej łączący cząstki gleby - glomalina, produkowana przez dużą liczbę grzybów i bakterii znajdujących się w glebie, łączy agregaty glebowe i chroni je przed rozpadem podczas opadów. Jednak, co ważniejsze, gleba utrzymana w kulturze potrafi oprócz przyjęcia opadu zatrzymać go w sobie. Jak wykazały badania 1 proc. materii organicznej, jest w stanie zatrzymać w polu 100 000 l wody, która może być wykorzystana przez rośliny. Jak przedstawiał Decarville, to działa jako samonapędzający się mechanizm: więcej materii organicznej - więcej życia biologicznego - lepsza jakość gleby - lepsze rośliny - więcej materii organicznej - więcej życia biologicznego. (...)

Więcej na ten temat przeczytacie w magazynie Farmer 7/2019 w strefie "Bez Pługa".



×
  • JAn2019-08-14 08:50:24
    Nareszcie ktoś mówi o odżywianiu gleby i dbaniu o nią a nie tylko o wyciskaniu z niej na maksa wszystkiego co dobre i zatruwaniu chemią. W Polsce największa degradacja nastąpiła w ciągu ostatnich 25 lat, gdy na polach mamy prawie monokulturę zbóż, małą bioróżnorodność, spadek hodowli a co za tym idzie mało nawozów naturalnych oraz coraz większe i cięższe maszyny ugniatające glebę (prosze spojrzeć na pola po zbiorze buraka. TRAGEDIA!). Na odbudowę tego stanu potrzeba wielu lat.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.24.113
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum