23 lata bez orki

23 lata bez orki
W swoim gospodarstwie Pan Mariusz Brzezicki od 23 lat uprawia glebę bez użycia pługa.
  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 09-05-2020, 06:30

W odniesieniu do uprawy bezorkowej często pojawiają się komentarze, że pole uprawiane w tej technologii trzeba co jakiś czas zaorać, bo pojawiają się problemy z chwastami, szkodnikami czy też brakiem nawozów w głębszych warstwach gleby. Opisujemy więc gospodarstwo, które wbrew tym zaleceniom nie używało na swoich polach pługa od roku 1997.

Pan Mariusz Brzezicki z Lubiechowej rozpoczął gospodarowanie na własny rachunek 28 lat temu. Wtedy to jako 18-latek przejął od swoich rodziców gospodarstwo o powierzchni 22 ha z produkcją zwierzęcą. W zasadzie niemal od razu przystąpił do powiększania areału gospodarstwa i w roku 1997 gospodarował już na 60 ha, a w kolejnych latach udało się mu powiększyć powierzchnię gospodarstwa i obecnie wraz z dwoma synami pracuje na areale o powierzchni 200 ha. Po drodze została wygaszona produkcja zwierzęca. Pan Mariusz na początku swojej przygody z rolnictwem zaczął eksperymentować z uprawą bezorkową. Ten model uprawy z powodzeniem stosuje na swoich polach do dziś. Rolnik podkreśla, że to była jedna z lepszych decyzji, jakie podjął w tamtym czasie, chociaż jak przyznaje, początkowo nie było łatwo, a nauka na własnych błędach była droga. Dodatkowym problemem jest płytka warstwa orna wynosząca na niektórych polach zaledwie 20 cm oraz położenie na Pogórzu Kaczawskim, co wiąże się z dużym nachyleniem części pól. 

Przygotować pole na czas 

Głównym powodem rozpoczęcia eksperymentów z uprawą bezorkową był brak czasu. Obecnie może wydawać się to dziwne, ale w drugiej połowie lat 90. przygotowanie 10 ha pod siew rzepaku w technologii orkowej w czasie żniw było naprawdę dużym wyzwaniem. Każda czynność na polu wymagała oddzielnego przejazdu. Orka była wykonywana pługiem 3-skibowym, konieczne było jej doprawienie, a wszystko to w terenie podgórskim. Jak mówi mój rozmówca, zmiany były niezbędne. Teraz wydaje się to łatwe, ale wtedy nie było nawet skąd zaczerpnąć wzorców i trzeba było próbować wszystkiego na własną rękę. Zatem rolnik we własnym zakresie zespawał kultywator do poczciwego
Ursusa C-360 i w ten sposób przygotowywał glebę do siewu rzepaku. Siew był wykonywany siewnikiem mechanicznym z redlicą jednotalerzową bez kółka dociskowego. Pojawiły się problemy ze zbyt dużą ilością słomy, z brakiem dobrych wschodów oraz negatywne komentarze sąsiadów – jak mówi Brzezicki – rodem z Konopielki. Nie zniechęciło to jednak pana Mariusza, który był uparty, obserwował to, co dzieje się na polu, poprawiał błędy i wyciągał wnioski na przyszłość. W roku 2000 w gospodarstwie pojawił się ciągnik Massey Ferguson o mocy 120 KM oraz kultywator Unia Kos o szerokości 3 m. Pozwoliło to przyśpieszyć uprawę, pogłębić ją, a przede wszystkim lepiej wymieszać słomę z glebą. Jednak okazało się, że Kos ma swoje ograniczenia, jeśli chodzi o głębokość pracy, więc rolnik dokupił kultywator montowany na przedni TUZ ciągnika. (...)

Zakup w ciemno

Po usprawnieniu uprawy rolnik postanowił poprawić technologię siewu. W roku 2004 zaczął poszukiwania nowego siewnika do swego gospodarstwa. Jak mówi, pojawili się u niego sprzedawcy z firmy Horsch, która wtedy nie była tak popularna w Polsce jak obecnie. Pokazali mu prospekt nowego modelu siewnika Pronto, a koncepcja maszyny tak spodobała się rolnikowi, że kupił siewnik, widząc tylko jego folder reklamowy. Pierwszy raz zobaczył maszynę dopiero w dniu jej odbioru od dilera. Jak się jednak okazało, maszyna doskonale sprawdziła się w warunkach gospodarstwa i pracuje u pana Mariusza do dziś. Wraz z siewnikiem pojawił się kolejny ciągnik oraz kultywator Kongskilde Delta z wałem doprawiającym składającym się z dwóch rzędów talerzy falistych. (...)

Kombajn mówi prawdę

Kiedy na rynku pojawił się agregat Fokus, rolnik chciał go wypróbować w swoim gospodarstwie. Udało się tego dokonać dopiero w roku 2014, kiedy to pojawiła się 4-metrowa wersja maszyny. Tym razem najpierw odbył się pokaz, po którym spadło w nocy prawie 40 mm wody. Rankiem okazało się, że na tym polu nie było wody na powierzchni tak jak na pozostałych. O ile jesienią rzepak zasiany po kultywatorze i Fokusie wyglądał tak samo, to wiosną ten na polu testowym szybciej rozpoczął swój wzrost i w czasie żniw plon rzepaku z poletka testowego był wyższy. W kolejnym roku w gospodarstwie pojawił się Horsch Fokus o szerokości 4 m. Jak mówi rolnik, maszyna pozwala na głębokie umieszczenie fosforu w glebie, głęboką uprawę oraz jednoczesny wysiew nasion. Początkowo taka głęboka uprawa sprawiała duże trudności, jednak po kilku latach spulchniania obecnie praca przebiega bez zakłóceń. (...)

Ślimaki i spółka 

Jak mówi Brzezicki, uprawa bezorkowa to nie tylko pasmo samych sukcesów. Już w pierwszych latach uprawy bezorkowej pojawił się problem ze ślimakami. Jedno z pól zasianych obok plantacji gorczycy ślimaki zjadły, zanim nasiona skiełkowały. W kolejnym roku rolnik pilnował pola podczas wschodów, ale opady przyszły już po nich, a wraz z nimi ślimaki, które zniszczyły część zasiewu. W kolejnym rolnik skupił się na rzepaku, więc ślimaki zjadły pszenicę. Jednak, jak sam mówi, z każdej porażki jest nauka. Początkowo przeciw ślimakom rolnik stosował moluskocydy na całej powierzchni pól, potem tylko na ich obrzeżach, a obecnie tylko tam, gdzie jest szansa na pojawienie się ślimaków. Do walki ze ślimakami włączył również wałowanie, gdyż jak twierdzi, gdy nie ma na polu brył, ślimaki nie mają miejsca, gdzie mogą się skryć. 

Myszy w gospodarstwie nigdy nie były zagrożeniem dla upraw, ale jak przyznaje rolnik, monitoruje ich stan i jeśli jest to konieczne, stosuje trutkę. Duży problem stanowią za to stada jeleniowatych, które zimą schodzą z graniczących z uprawami lasów położonych na stokach gór i grupowo żerują na uprawach rzepaku i ozimin. Jak mówi pan Mariusz, udało mu się zaobserwować, że zwierzęta lubią żerować na plantacjach z lepszymi roślinami, więc stara się, aby rzepak przed zimą nie wyglądał jakoś specjalnie okazale. W tym roku z uwagi na lekką zimę rzepak zużył cały zapas azotu i już w lutym wykazywał jego niedobory. Rolnik na plantacjach rzepaku pozostawia także trochę samosiewów jęczmienia jarego, gdyż jest on zjadany przez zwierzęta jesienią, a jego obecność nie ma wpływu na plonowanie.

 

Płodozmian to podstawa 

Podstawą w uprawie bezorkowej jest wg rolnika prawidłowy płodozmian. Nie da się siać pszenicy po pszenicy i osiągać dobrych efektów, gdyż nagromadzenie chorób będzie powodować zwiększone koszty ochrony i porażenie roślin. Podczas gospodarowania jedynie sporadycznie zdarzało mu się nie trzymać prawidłowego zmianowania. Obecnie wysiewa rzepak ozimy, który plonuje z reguły na poziomie 4-5 t/ha. Rzepak jest wysiewany z grochem, który daje darmowy azot oraz chroni glebę i młode rośliny przed erozją. Po nim jest wysiewana pszenica ozima. Tu rolnik celuje w 9 t/ha, ale jak zauważa, średni plon w roku 2019 wyniósł ponad 7 t/ha, lecz z uwagi na suszę, jaka dotknęła region, był to plon bardzo dobry. Po pszenicy rolnik wysiewa poplony składające się z gryki, facelii, owsa oraz roślin motylkowych (groch, łubin), zwykle kasuje je późną jesienią, po to, by pole wiosną szybciej się ogrzewało. Do siewu poplonu chce wykorzystać Fokusa i w jednym przejeździe zasilać podglebie wapnem granulowanym. (...)

Poprawa jakości gleby 

W gospodarstwie dominuje gleba IV i V klasy bonitacyjnej, gleby II klasy to zaledwie 2 ha. Z racji położenia gospodarstwa na pogórzu na części pol warstwa uprawna gleby stanowi zaledwie 20 cm, a pod nią znajduje się łupek. W czasach uprawy orkowej jego ilość w warstwie ornej była tak duża, że ludzie dziwili się, jak cokolwiek rośnie w takich warunkach. Część gleb jest gliniasta i jak mówi rolnik, kiedy rozpoczynał uprawę bezorkową, to na polach były bryły, których wręcz nie można było rozbić. Obecnie podczas uprawy gleba rozsypuje się na drobne gruzełki bez większych problemów i wygląda jak dobra ziemia ogrodnicza. Pan Mariusz dodaje, że od zawsze starał się uprawiać tak mało, jak to tylko możliwe, co czasem jest trudne do zaakceptowania przez innych rolników, bo na polu panuje bałagan. (...)

 Więcej na ten temat przeczytacie w miesięczniku "Farmer" w strefie "Bez Pługa".



×
  • Dziadek35602020-05-24 22:10:47
    Najbardziej atakują uprawy bezorkowe Ci co nigdy nie próbowali, albo zrobili sami lub sąsiad próbę i im nie wyszło, bo zrobili źle, lub była to tylko niedopracowana uprawa. Mówią, że bezorkowcy stosują środki totalne. My uprawiamy glebę bezorkowo już ponad 30 lat, nie stosuję praktycznie środków totalnych(nawet w zasuszaniu rzepaku), a nawet eliminuje zwykłe środki herbicydowe, co przy uprawie orkowej jest bardzo trudne. Znam takich co orzą, innym wypominają, a stosują przedwschodowo w warzywach, burakach cukrowych i w zasuszaniu rzepaku środek totalny. Zresztą na ten temat napisano już prawie sto stron na innym forum. ("Czy talerzówką da się zastąpić orkę"). Proszę przeczytać temat i kilkanaście lub kilkadziesiąt lat popróbować i się wypowiadać. W całej uprawie bezorkowej chodzi aby nie odwracać gleby i nie niszczyć organizmów glebowych, które mieszamy podczas orki, oraz nie rozprowadzać chwastów i przyszłych samosiewów po całej warstwie ornej. Zresztą poczytacie i pooglądacie. Myślę, że na cały temat nie wystarczy wam cierpliwości, wolicie lobbować niesprawdzone frazesy. PS. Prawdziwą głęboką orkę stosuje się praktycznie od 50 lat, a świat żywi już ludzi od tysięcy lat.
    • Paweł Oleszczyk2020-05-28 21:54:01
      (...) dziadku. Jak tylko twoi przodkowie zeszli z drzewa i wynaleźli żelazo. Zaczęła się uprawa orkowa. A od 50 lat to może ty latasz za pługiem i (...) ludziom farmazony!!!
  • Paweł Oleszczyk2020-05-14 19:46:57
    Wszyscy jesteście (...). Nic nie znacie się na rolnictwie. Tylko ja jestem najlepszym rolnikiem, a wy jedynie ciemną masą. (...) wam w (...)!
  • Stan. 2020-05-11 12:21:31
    Dziwię się komentatorom. Inny przykład : 9 razy pszenica po pszenicy , czy to logiczne ? Otóż , najwyższy plon była w drugim i szóstym roku. W dziewiątym roku był taki jak średnią z 8 lat . Byłem we Francji , tam pokazywano (w Izbie Rolniczej z Bordeaux) plantację kukurydzy w piętnastym zasiewie na tej samej działce . Wniosek ; różne są doświadczenia i warto je publikować
    • .2020-05-25 08:40:21
      OOO to mi się podoba!!! Promować bezorkową uprawę, bo ekologiczna, oszczędza glebę, a potem 9cio czy 15to letnią monokulturę! To jest działanie proekologiczne! Nie jestem przeciwnikiem uprawy uproszczonej, sam ją stosuję od lat naprzemiennie, ale wieloletnia monokultura dobra jest dla doświadczeń (np. w Bałcynach) a nie do upowszechniania
  • Sebastian2020-05-10 22:01:33
    Po mojemu to winna stosowaniu glifosatu litrami nie jest unia czy bezorka a ludzkie lenistwo...orzac likwodujemy chwasty głęboko je zasypujac w ziemi...robiac sama talerzowka jak suchy rok to wyschna jak mokry odbija więc pasuje robic dodatkowo zabieg czy bronami czy chwastownik po zrobieniu scierniska a przed uprawa zimowa lub pod siew...zabiegow wychodzi więcej niz w orkowym systemie bo w orce talerzowka czy gruber i orka...w bezorce pasuje 3 zabiegi po mojemu...czyli to samo po zniwach i jesienią to samo a miedzy nimi zabieg mechaniczny...po mojemu co oszczędzam w paliwie na bezorce to wkładam na likwidacje mechaniczna chwatow...ale mam lepiej to rozłożone czasowo nie leje litrow chemi...i gleba zaczyna żyć..
  • Adm2020-05-10 16:10:18
    Każdy ma głowę na karku i niech myśli tak jak uważa i tak samo robi, ja nie używam pługa i jakoś tego rundupu nie leję litrami a tym co tak widzą same opryskiwacze na polach i tylko ciągle i ciągle pryskają , to niech zadadza sobie trudu, czym tak pryskają te pola....bo każdy myśli z to jedno....a zabiegów jest wiele, jak każdy dba tak ma... Ja nie orze i jestem zadowolony a inni mnie nie interesują 😁

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.204.168.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


Bez Pługa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.