Bezorkowo i ekologicznie w jednym gospodarstwie

  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 05-02-2022, 07:14

Połączenie w jednym gospodarstwie ekologii, bezorkowych metod uprawy oraz rolnictwa regeneratywnego to nie lada wyzwanie. Ta sztuka udała się bohaterom naszego reportażu z tego numeru. Jednak ta decyzja nie była łatwa i wymagała postawienia wszystkiego na jedną kartę.

Kolin

Wizytówka gospodarstwa

  • Miejscowość: Kolin, woj. zachodniopomorskie
  • Powierzchnia: 42 ha
  • Gleba: 95 proc. IVb, reszta należy do klasy III i VI
  • Produkcja roślinna: nostrzyk, orkisz, warzywa, mieszanka zbożowo strączkowa

Tym razem gościliśmy u Agaty i Piotra Kowalskich, którzy gospodarują we wsi Kolin w gminie Dolice, w woj. zachodniopomorskim. Piotr pochodzi z rodziny rolniczej i gospodarowanie na własny rachunek rozpoczął w roku 2005, kiedy to przejął gospodarstwo o powierzchni 36 ha od swoich rodziców. W 2014 r. dołączyła do niego Agata i od tego czasu pracują wspólnie, a powierzchnia ich gospodarstwa wynosi obecnie 42 ha. Do 2018 r. gospodarstwo pracowało w systemie konwencjonalnym, a głównymi uprawami na polach były zboża oraz burak cukrowy. Gleba na polach rolników należy w 95 proc. do klasy bonitacyjnej IVb, reszta to grunty zarówno III, jak i V klasy. Dużo szkód na polach sprawia dzika zwierzyna, gdyż ponad połowa pól rolników bezpośrednio sąsiaduje z lasem. 

Ostrzeżenia na etykietach 

Pierwsze wątpliwości co do pracy w systemie rolnictwa konwencjonalnego pojawiły się u Kowalskich, kiedy na etykietach niektórych stosowanych środków ochrony roślin przeczytali, że dana substancja może wywoływać raka. Kolejne wątpliwości przyszły, gdy po rozpoczęciu w 2015 r. hodowli królików na własne potrzeby na workach z gotową paszą przeczytali informację, że na dwa tygodnie przed ubojem należy odstawić tę paszę i zastąpić inną. Postanowili więc całkowicie zrezygnować z zakupu paszy dla królików i od początku do końca żywić je paszami naturalnym – ta sztuka się udała. Rolnicy zaczęli więc liczyć i okazało się, że rocznie na środki ochrony roślin oraz nawozy i pasze z zakupu wydają 50-70 tys. zł. Zaczęli się zatem zastanawiać, co i jak mogliby zmienić, by przejść w swoim gospodarstwie na bardziej przyjazne środowisku metody gospodarowania. Stopniowo zmniejszali ilość używanej chemii i nawozów, zmienili również płodozmian i pozbyli się z niego buraka cukrowego, w której to uprawie stosowali najwięcej chemii. 

Przejście na ekologię 

W końcu w 2018 r. całkowicie odeszli od stosowania chemii, ale przez dwa lata nie występowali o uzyskanie certyfikatu ekologicznego. Staranie się o niego rozpoczęli dopiero w 2020 r. Obecnie gospodarstwo jest w okresie konwersji, a pełny certyfikat ekologiczny uzyska po żniwach w 2022 r. Jak podkreślają rolnicy, pierwszy rok certyfikacji był dla nich bardzo trudny, gdyż popełnili szereg błędów. Część z nich wynikała z niewiedzy, a część z niekorzystnego splotu zdarzeń, jak na przykład opóźniona o 1,5 miesiąca z powodu pandemii COVID-19 dostawa chwastownika. Kiedy przyjechał, chwasty były już nie do zwalczenia przy jego użyciu. Dodatkowo zmienili płodozmian – 75 proc. areału zostało obsiane nostrzykiem białym, reszta trawami, lucerną oraz mieszanką zbożowo-strączkową. W wyniku błędów zebrane plony paszy były niskie i rolnicy musieli kupić pasze ekologiczne z zewnątrz, co znacznie obciążyło budżet gospodarstwa. Jednak kolejny rok był już znacznie lepszy. Chwasty udało się zwalczyć mechanicznie, plony były dużo lepsze, a pola zostały dobrze przygotowane do siewu kolejnych roślin. 

Nostrzyk – fabryka azotu

W pierwszym roku konwersji 75 proc. areału zostało obsiane nostrzykiem białym. Rolnicy wybrali tę roślinę, ponieważ nostrzyk bardzo dobrze sprawdza się jako roślina odtruwająca glebę z pozostałości szkodliwych substancji. Jest to roślina dwuletnia należąca do rodziny bobowatych. W pierwszym roku roślina rozwija system korzeniowy, który osiąga długość 2,5 m. W kolejnym roślina wydaje plon. Nostrzyk, jak wszystkie bobowate, dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi wiąże azot z powietrza. Ilość tego azotu szacuje się na ok. 150-200 kg w każdym roku uprawy. Natomiast jeśli wsiewamy go w roślinę główną, a potem zostawiamy do siewu następnej rośliny, to zostawia on w glebie od 200 do 300 kg azotu. Jest idealną rośliną na wsiewkę, gdyż nie stanowi konkurencji dla rośliny głównej – przed jej zbiorem znajduje się w jej dolnych partiach, a dopiero po zebraniu rośliny głównej rozwija się intensywnie. Piotr podkreśla, że w pierwszym roku tej uprawy popełnił błąd, siejąc nostrzyk zbyt późno. Tymczasem wschody są długie (trwają miesiąc), a rośliny początkowo mają bardzo wolne tempo wzrostu. W pierwszym roku niemal całkowicie zarosły go chwasty. Po skoszeniu całości rośliny nostrzyka rozwijały się normalnie i wydały w kolejnym roku dobry plon. W płodozmianie w pierwszym roku po nostrzyku będzie wysiewany orkisz lub mieszanka (jęczmień jary, pszenica jara, owies, groch). W kolejnym to samo, ale już z dodatkiem nostrzyka, by mógł się rozwinąć. Dzięki temu płodozmian będzie prawidłowy, a bilans materii organicznej w glebie się zwiększy.  

Dbałość o glebę 

Piotr Kowalski podkreśla, że aby nie zniszczyć tego, co przez dwa lata zbuduje nostrzyk na swoich polach, stosuje uprawę bezorkową. Po nostrzyku wykonuje płytkie talerzowanie, a następnie wiosną – kolejny przejazd broną talerzową zagregowaną z kultywatorem zębowym i wałami strunowymi. Dzięki temu niszczy chwasty i przygotowuje glebę do siewu. Sam siew wykonuje także agregatem talerzowym, ale tym razem zagregowanym z siewnikiem mechanicznym. Rolnicy zgodnie podkreślają, że w idealnym systemie regeneratywnym niezbędne jest wypas zwierząt na polach, jednak w ich przypadku z uwagi na rozłóg pól nie jest to wszędzie możliwe. Dodają także, że zostało naukowo udowodnione, iż w momencie rozpoczęcia przez rolników intensywnej uprawy gleby do atmosfery przedostają się znaczne ilości węgla w postaci CO2. 

Samowystarczalność i wolność 

Obecnie w gospodarstwie utrzymywane są kury i owce w systemie wolnowybiegowym, kwaterowym oraz króliki. Zapewniają one samowystarczalność pod względem żywieniowym, jak również pomagają w prawidłowym obiegu materii w gospodarstwie. Stanowią również źródło przychodów, ponieważ jaja oraz mięso są sprzedawane w systemie RHD tym, którzy cenią dobrą jakościowo żywność. Rolnicy cały czas się uczą i jako źródło wiedzy najwyżej cenią sobie Internet, który umożliwia im również kontakty z innymi rolnikami ekologicznymi z kraju i zagranicy, co pozwala zdobywać wiele interesujących informacji od praktyków. Sami rolnicy również dzielą się wiedzą poprzez swój kanał Bio Farma Kolin w popularnym serwisie internetowym z filmami. 

Agata i Piotr Kowalscy kilka lat temu postanowili zmienić swój sposób gospodarowania. Gospodarstwo przestawili na produkcję ekologiczną, wprowadzili kwaterowy wypas zwierząt, takich jak kury i owce. Na polach, by bardziej zadbać o glebę, zdecydowali się na uprawę bezorkową. Postanowili również rozpocząć sprzedaż produkowanej w gospodarstwie żywności w ramach systemu RHD.



×
  • Nostrzyk2022-02-16 12:35:14
    Bardzo ciekawa roślina, gdyż dorasta do 2 metrów wysokosci, nasiona tańsze niż lucerny i nie trzeba kosić. Jak ktoś ma mało obornika i paszy to lepsza lucerna, a jak nie ma obornika i zwierząt to nostrzyk jest ciekawą rośłiną.
  • Maniek2022-02-07 08:55:53
    Pan red Wołosowicz żyje z promowania bezorki. Co się dziwicie zatem, że to najlepszy sposób uprawy? Tu będą promowane tylko takie gospodarstwa, którym to się opłaca, ale każde kto pisze że bezorkowo się u niego nie da nie mają prawa głosu. Co to za ekologiczna uprawa nostrzyku? Co to za ekologia zbóż? Ekologicznie niech mi pokażą jak uprawiać bez orki warzywa bo to one sa podstawą wyżywnienia. Nostrzykiem sie nie najem.
    • Maciek2022-02-08 14:15:48
      Bezorkowo jest teraz na topie. Niemcy muszą sprzedać swoje graty do uprawy bezorkowej. Znany polski producent maszyn bezorkowych wykonuję orkę pod warzywa. Niech to będzie najlepszym komentarzem
    • Andrzej2022-02-09 21:49:00
      Warzywa to jest podstawa żywienia ?? A potem się dziwią, że chłop uznawany za głupka. Podstawa żywienia to: Pszenica, kukurydza i ryż W większości uprawiane na świecie bezorkowo
    • Marek2022-02-14 17:39:05
      Warzywa to najważniejsze źródło białka i energii...
  • Inwestor rolny2022-02-06 09:07:34
    Jaki dochód z hektara daje ten nostrzyk,bo 5000 zysku z hektara to minimum żeby zajmować się rolnictwem
    • Jan2022-02-08 08:02:33
      Inwestor. 5 tys zysku z ha minimum wtedy w to wchodzę. Daruj sobie. Idź swoja drogą i daj innym się realizować, nie zawsze dla zysku.
      • Inwestor rolny2022-02-08 08:29:08
        Oczywiście że minimum ,taki byle wójt czyli służący obywatela zarabia 20 tys zł miesięcznie to obywatel ,rolnik czyli pan służącego powinien zarabiać wiele więcej .rolnik uprawia dla zysku i dla siebie
    • Jan2022-02-08 08:57:09
      Co ma piernik do wiatraka Inwestorze? Jak tak zazdrościsz, to startuj na wójta, się wzbogacisz! Albo chociaż na radnego, obniżysz wójtowi wypłatę i będziesz zadowolony, że więcej zarabiasz. Swoje sprawy w swoje ręce...
    • Andrzej2022-02-09 21:52:03
      Hmmm kupuje 1000ha po 50000 zł i zysk mam po 10 latach. A potem się dziwią, że chłop uznawany jest za głupka.
    • Maniek2022-02-16 11:52:00
      Jak by było 5 tys złotych zysku z hektara, to z moich 50 ha w dwa lata bym dom postawił, a tak ledwo kupię hektar za 50 tys zł.
  • kissmy...2022-02-05 18:41:48
    Uprawy wieloletnie najlepiej bezorkowo :)
  • rolnik ekolog2022-02-05 10:35:50
    W ekologi nie da się bez orki. Chwasty was zjedza po kilku latach i nie pomoże nawet chwastownik.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.40.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum