Dr Wilczok: Czy rolników stać na przewracanie gleby pługiem?

Dr Wilczok: Czy rolników stać na przewracanie gleby pługiem?
Dr Grzegorz Wilczok podczas sesji "Bez pługa" mówił o zaletach i wadach uprawy bezorkowej.

Dr Grzegorz Wilczok, prelegent sesji „Bez Pługa” podczas konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie, poprowadził swój wykład jako rolnik, który od wielu lat nie używa pługa. Rozwiązania problemów, jakie można spotkać w bezorkowych systemach uprawy roli, oparł więc na doświadczeniach i spostrzeżeniach z własnego gospodarstwa.

Na początku wykładu dr Wilczok powiedział, że prowadzenie gospodarstwa bezorkowego nie jest łatwe. System uprawy trzeba dopasować indywidualnie do warunków glebowych czy klimatycznych. Problemem jest fakt nieprzewidywalnych zmian i wyzwań, przed którymi w każdym sezonie staje rolnik, bo gospodarstwo rolne to „warsztat pod chmurką”. Prelegent krótko scharakteryzował własne gospodarstwo, które zlokalizowane jest na Górnym Śląsku, koło Katowic, a powierzchnia gruntów wynosi ok. 200 ha. W strukturze zasiewów znajduje się przede wszystkim kukurydza na ziarno, która pozostawia po sobie bardzo dużo resztek roślinnych i nie jest wywożona z pola, ale mieszana z glebą.

- Swoje pola uprawiam bezorkowo od 10 lat, co nie znaczy że nigdy nie orałem. Jeśli miałem glebę długo nieuprawianą, ugorowaną to na początku ją orałem. To jest sprzeczne z zasadą uprawy bezorkowej i teraz już tak nie robię. Dodatkowo staram się ograniczać glifosat - to jest dla mnie bardzo ważne. W ciągu tych 10 lat użyłem go tylko raz, kiedy uprawiałem soję, która mi się nie udała, a dodatkowo pole bardzo się zachwaściło – powiedział prelegent.

Dr Wilczok powiedział, że jeśli rolnicy nie będę popełniali błędów uprawowych i optymalnie dopasują system uprawy do swoich warunków, to nie powinni stosować więcej środków ochrony roślin na swoich polach. Zauważył, że często mówi się, że "bezorkowi stosują więcej chemii", ale on nie zgadza się z tym stwierdzeniem. 

- Na swoich polach nie zauważyłem większej presji chwastów. Uprawiam pszenicę i kukurydzę. W kukurydzy stosuję jeden oprysk powschodowo. Mam na przykład pole, na którym od 7 lat uprawiam kukurydzę i jak bym go nie opryskał od chwastów, to nie byłoby to dużym problemem, bo rośnie ich bardzo mało. Uprawiam glebę dość głęboko, a gleby mam dość ciężkie. Ale nawet jeśli faktycznie u niektórych rolników bezorkowych pojawia się więcej chwastów, to czy faktycznie stosują więcej chemii. Czy rolnik który miał 3 chwasty na metrze kwadratowym, po wprowadzeniu uproszczeń mając 6 chwastów zamiast 1 l wlewa do opryskiwacza 2 l środka. Nie - stosujemy tę samą ilość! Prawidłowo wykonany zabieg tak samo skutecznie zniszczy te 3, jak i 6 chwastów, czyli dla mnie nie jest prawdą, że rolnicy bezorkowi stosują więcej chemii.

Prelegent zauważył, że dla wielu rolników coraz większego znaczenia nabiera ochrona środowiska glebowego, a ta dbałość o glebę będzie procentowała w przyszłości.

-Rolnicy muszą pracować nie tylko z myślą o tym co tu i teraz, ale myśleć również o przyszłości, o przyszłych pokoleniach. Oczywiście gospodarowanie to nie jest instytucja charytatywna i rolnik musi zarabiać na swojej pracy. Konieczne jest zatem znalezienie złotego środka, który sprawi, że będziemy zadowoleni z plonów i poniesionych nakładów na ich osiągnięcie. Dla mnie tym rozwiązaniem jest uprawa bez pługa – powiedział.

Dr Wilczok zwracał też uwagę na konieczność wymieszania resztek pożniwnych w profilu glebowym.  Jak zauważył jest to pierwszy punkt do sukcesu w uprawie polowej. Namawiał też rolników do badania i obserwacji swoich pól.

- Zachęcam do robienia odkrywek polowych. Należy wyciąć szpadlem proste ścianki odkrywki, uklęknąć i „poskubać” glebę scyzorykiem, żeby zaobserwować jak wygląda jej profil, czy nie ma zagęszczeń, czy warstw słomy.

Prelegent zadał uczestnikom pytanie „Czy stać nas jeszcze na przewracanie gleby pługiem?”.

- Koszty rosną, a za płody rolne płacą nam w zasadzie tak samo, korekty są nieznaczne. Jak długo rolnik jeszcze wytrzyma? Za co będziemy żyć? Maszyny drożeją, czy będziemy zmuszeni eksploatować je „do końca”? Ale co dalej? Musimy znaleźć oszczędności. Ja nie mówię, że system orkowy jest zły, bo ma on szereg zalet. Ma też wady, ale przecież każdy system uprawy je ma. Jeśli chodzi o zalety uprawy bezorkowej to największą jest ochrona gleby i zwiększenie aktywności mikro- i makroorganizmów. Wadą są np. problemy z dzikami, które chętnie odwiedzają pola bezorkowe. Ale co się im dziwić, przychodzą się najeść, bo pola bezorkowe mają bogatą florę i faunę glebową.

Kolejnym zagadnieniem, na jakie starał się odpowiedzieć dr Wilczok, było pytanie dlaczego warto upraszczać uprawę. Zauważył, że chodzi o opłacalność produkcji, która jest związana z tym, że nie trzeba wykonywać na polu wielu przejazdów, żeby doprawić ją do siewu.

- 80% moich pól zasianych jest kukurydzą na ziarno – powiedział Wilczok – W uprawie bezorkowej ważne jest, żeby mulczować jej resztki. Nie posiadam mulczera w gospodarstwie, bo na moich polach mam bardzo dużo kamieni, które szybko uszkodziłyby tę maszynę. Staram się więc możliwie jak najniżej ścinać kukurydzę i dobrze ją pociąć. Potem na pole wjeżdżam broną talerzową, która też jeszcze delikatnie rozdrobni resztki i miesza je z glebą, ale niezbyt głęboko. Potem pole głęboszuję.

Prelegent zaznaczył, że głębokość pracy narzędzi w glebie trzeba dobrać indywidualnie do swoich warunków. Powiedział, że w uprawach pożniwnych głębokość tą dostosowuje się do ilości pozostawionej słomy i przyjmuje się 1,5 cm głębokości na 1 tonę słomy. Ale jednocześnie zaznaczył, że trzeba dopasować tę głębokość do własnych pól.

- Jeśli zrobimy płytką uprawę, to w górnych warstwach profilu glebowego będzie dużo słomy. Wówczas procesy humifikacji będą przebiegały zbyt wolno, słoma długo będzie się rozkładała i będzie zalegała na powierzchni. Ważne jest więc posiadanie takiego siewnika, który zasieje roślinę następczą w ten „bezorkowy bałagan” - powiedział. 

Podczas wykładu dr Wilczok przypomniał też podstawową zasadą uprawy bezorkej, która mówi, że zabiegów doprawiających glebę do siewu powinno być tak dużo jak to jest konieczne, a zarazem tak mało jak to jest możliwe. Zaznaczył, że warto uprawiać rolę bez pługa ze względu m.in. na bardziej korzystną gospodarkę wodną gleby, energią i czasem pracy.

 



×
  • Damian2019-11-19 12:11:08
    ja mam 4m claydon i massey 260km za jednym przejazdem zaorane zasiane i nawóz pod ziarno, średnie spalanie to 16-18l na HA. Nie wspominając o czasie.
  • Janusz2019-11-18 16:47:28
    Do siewu rzepaku tylko Strip Till -oszczędza wodę i są b .dobre wschody !
  • Bob2019-11-18 07:51:03
    Jak zrobią zakaz stosowania glifo to większość bezorkowców wróci do pługa
    • Maniek2019-11-18 15:28:05
      glifosat można zastąpić łącząc 2-3 substancje tyle że wyjdzie drożej.
  • Bacior 2019-11-17 20:28:42
    Jak go nie stać na zaoranie pola to ja pytań już nie mam. Ja spalę na orkę 10-15 litrów na ha to nawet 100 zł nie ma. Jeden oprysk na grzyba z dolistnym mnie więcej kosztuje a jadę że 3-4 razy. No chyba że chodzi o sprzedaż nowych maszyn to będą jazdę bajki wciskać. W mojej okolicy zdecydowana większość ora i nie mówię o sobie tylko o innych widać że plony mają bardzo wysokie więc co mają tutaj oszczędzać na orce za niecałe 100 zł bądźmy poważni.
    • Mirek2019-11-19 11:55:18
      Według mnie jedyną zaletą systemu bezorkowego to czas, więc ci co nabrali dużo ziemi a nie stać ich na zatrudnienie pracowników to sami się nie wyrabiają w terminach agrotechnicznych. Druga sprawa to lobby nowych maszyn uprawowych. A jakie są plusy uprawy bezorkowej to trzeba sięgnąć do dalekiej historii, gdyby było tak dobrze to nikt by pługa nie wymyślił i dalej ryli by ziemię rylcem jak za Faraona. Chyba, że komuś zależy byśmy się cofnęli do tamtych czasów z wydajnością itp.
  • Krzysztof2019-11-17 20:08:33
    No tak po żniwach jak wchodzi ozimina to kasie zgodzę ale na zimę i obornik poplon to ja przygotuje. Pozabankowe tym mo zdaniem gleba najrsieni przeorana gromadzi więcej wody i miej chwastów oraz mniejsze fizaium itp.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.233.224.8
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


Bez Pługa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.