Nowy król Wielkiej Brytanii orędownikiem rolnictwa regeneratywnego

Nowy król Wielkiej Brytanii orędownikiem rolnictwa regeneratywnego
Król Karol III, nowy monarcha Wielkiej Brytanii (fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN).
  • Autor: Julia Śmigielska-Siarkowska
  • Dodano: 20-09-2022, 17:45

Po śmierci Elżbiety II władzę w brytyjskiej monarchii przejął jej syn, zwany obecnie Karolem III. Jeszcze jako książę dał się poznać jako gorący zwolennik rolnictwa regeneratywnego z farmerskim zacięciem.

Zielony król

Brytyjska głowa państwa nie może sobie pozwolić na otwarte wygłaszanie opinii w wielu sprawach, czego najlepszym przykładem było długoletnie panowanie królowej Elżbiety II, której poglądy zawsze oficjalnie pozostawały neutralne. Jej syn, obecny król Karol III, jeszcze jako następca tronu dał się poznać jako głęboko przejęty sprawami środowiska, klimatu i rolnictwa. Przez lata swojej publicznej działalności wspierał liczne inicjatywy, których osią jest ochrona przyrody oraz rolnictwo zrównoważone. Otrzymał liczne nagrody i odznaczenia za swoją działalność w dziedzinie ekologii, ochrony zagrożonych gatunków, produkcji żywności itp.

W swoich wystąpieniach wielokrotnie nawoływał do podjęcia działań na rzecz ochrony klimatu, jak również sam deklarował starania w celu zmniejszenia swojego śladu węglowego. Poruszał tematy zachowania bioróżnorodności, sprzeciwiał się odwadnianiu mokradeł, niszczeniu typowych dla brytyjskiego krajobrazu żywopłotów i nadużywaniu antybiotyków w produkcji zwierzęcej. Posiadłość byłego księcia zasilają odnawialne źródłami energii, a jego samochód napędzany jest biopaliwami.

Książę z rolniczą żyłką

Karol III jako książę Walii stał się honorowym patronem The Soil Association (co można przetłumaczyć jako Towarzystwo Glebowe/Stowarzyszenie Glebowe) - organizacji, która promuje odejście od intensywnego rolnictwa i obecnie nadaje gospodarstwom w Wielkiej Brytanii certyfikaty rolnictwa ekologicznego. Wspiera także The Rare Breeds Survival Trust, czyli organizację zajmującą się ochroną zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich.

Na początku tego roku Karol III ogłosił plany otwarcia rolniczej szkoły średniej w jednej ze swoich posiadłości.

Królowa Elżbieta II była znana jako miłośniczka zwierząt i terenów wiejskich. Jej najstarszy syn poszedł w ślady monarchini, a nawet o krok dalej - już w 1985 roku tysiące akrów swoich posiadłości ziemskich przekształcił w gospodarstwa ekologiczne. Produkowana tam eko-żywność sprzedawana jest pod założoną przez Karola marką Duchy Originals (obecnie Waitrose Duchy Organic).

W swoich wypowiedziach Karol III wyraża żywe zainteresowanie siewem i sadzeniem roślin w żywą ściółkę, praktykami agroleśnictwa i sylwopastorializmu. Podkreślał także znaczenie gleby i rolnictwa służącego jej regeneracji.

- Gleba jest najbardziej pomijanym, zdegradowanym i zanieczyszczonym zasobem. Jednak zdrowa, żywa gleba może zapewnić rosnącej populacji odżywcze, zróżnicowane i bezpieczne wyżywienie, złagodzić skutki zmian klimatycznych, zapewnić właściwe zarządzanie zasobami wody. (...) Musimy aktywnie zachęcać do rolnictwa regeneratywnego, ze zróżnicowaniem uprawianych roślin, wypasem zwierząt, odtwarzaniem utraconej materii organicznej przy pomocy roślin motylkowatych, międzyplonów, resztek pożniwnych i mulczu - mówił jeszcze jako książę Walii na początku września, podczas XXII Światowego Kongresu Gleboznawstwa w Glasgow.

 W zgodzie z naturą aż do przesady?

Wypowiedzi Karola III niejednokrotnie wzbudzały głosy krytyki. Ówczesnemu księciu zarzucano promowanie alternatywnej medycyny i homeopatii, które eksperci uważają za nieskuteczne i potencjalnie szkodliwe dla pacjentów.

Dyskusjom podlega także postawa brytyjskiego monarchy wobec roślin GMO. Jako propagator rolnictwa ekologicznego jest zdecydowanie przeciwny uprawie roślin modyfikowanych genetycznie, a podczas swojej wizyty w New Delhi podzielił stanowisko kontrowersyjnej aktywistki Vandany Shivy, która podważa osiągnięcia zielonej rewolucji i inżynierii genetycznej.



×
  • Wsio mogut karali ??? 2022-09-22 21:03:05
    Król to relikt minionej epoki , żywy eksponat muzealny . Rodzina królewska utrzymywana jest z podatków Brytyjczyków i to nie król rządzi ludźmi tylko ludzie królem i to oni zdecydują czy jeszcze jest on i jego rodzina potrzebna . Póki co rodzina królewska przynosi dochody ze sprzedaży pamiątek, kubków czy breloczków , ale kto dziś chciałby być królem, księciem czy rycerzem walczącym o względy dam ? Dzisiaj wystarczy pójść do pubu , postawić drinka i " "dziewice" same pchają się do swego " księcia " żyjemy w czasach nowoczesnych , medialnych i wirtualnych , bardziej opłaca się bycie influscerem , youtuberem czy maklerem niż jakimś tam księciem .

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.137.63
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum