NWwR OnLine: Zdegradowaliśmy gleby, musimy odtworzyć ich naturalną żyzność

NWwR OnLine: Zdegradowaliśmy gleby, musimy odtworzyć ich naturalną żyzność
  • Autor: Małgorzata Powałka
  • Dodano: 18-12-2020, 13:02

W jaki sposób rolnik może zadbać o ochronę gatunków i siedlisk? Co zrobić, żeby powstrzymać zanik bioróżnorodności? Jak zadbać o glebę i powstrzymać jej degradację? Na te pytania odpowiada Tomasz Zdziebkowski, prezes Grupy Top Farms.

Tomasz Zdziebkowski, prezes Grupy Top Farms, był uczestnikiem debaty „Zielony Ład w praktyce” podczas Narodowych Wyzwań w Rolnictwie OnLine, która odbyła się 28.10.2020 r.  

Pana Prezesa spytaliśmy m.in. w jaki sposób dbać o ochronę gatunków i siedlisk i powstrzymać zmniejszającą się bioróżnorodność środowiska. Podkreślił on rolę digitalizacji, biologizacji i rolnictwa 4.0 we współczesnym rolnictwie. Wspomniał też o konieczności dbania o glebę, która w wyniku degradacji traci swoją naturalną żyzność.

- Przez ostatnie dziesięciolecia nastąpiła ogromna degradacja gleb. Zaczęliśmy jednak rozumieć życie gleby i odkryliśmy to że zdegradowaliśmy glebę, musimy odtworzyć ich naturalną żyzność żeby lepiej nam służyły do produkcji zdrowej żywności.
Zatem biologizacja to szereg działań, które mona opisać w paru punktach. Pierwszym jest zwiększenie bioróżnorodności, a więc zwiększenie w danym sezonie, lub kilku sezonach ilości roślin, które uprawiamy po sobie. I w to wchodzą rośliny główne, które uprawiamy na cele konsumpcyjne, jak i międzyplony i poplony. Doprowadzamy do sytuacji, kiedy gleba pracuje z roślinami przez cały rok, przez wszystkie sezony. To jest bardzo ważne – wówczas odtwarza się życie mikrobiologiczne gleby, które decyduje o żywotności gleby i szybkości procesów powodujących wzrost materii organicznej w glebie.

 



×
  • Marian2020-12-22 09:44:54
    Problem degradacji gleb w krajach Zachodniej Europy to nie żadna nowość. Kiedy plonów nie dało się już utrzymać konwencjonalnymi metodami, sięgnięto po uprawę low- lub zero tillage (bez pługa), rośliny głęboko się korzeniące (rzodkiew oleista na jesieni), mieszanki roślin okrywowych (cover crops). Chodzi o podwyższenie zawartości materii organicznej (organic matter), która jest pokarmem dla mikroflory i fauny glebowej, zwiększa pojemność wodną i buforuje chemię, a której zawartość dramatycznie spadła w okresie powojennym (II WŚ) w epoce taniej ropy i zachwytu nad łatwością przewracania gleby. Przy okazji utleniająca się materia organiczna spowodowała wzrost ilości CO2 w atmosferze. Przyjmuje się, że wystaczyłoby 7 lat sewestrowania CO2 przez stale zielone pola, tak aby jego ilość spadła do niegroźnego poziomu. Tak że nie bojmy się proponowanych zmian, nie doszukujmy się teorii spiskowych, nie szukajmy winnych, nie plujmy na UE. Proponowane zmiany na dłuższą metę będą dobrodziejstwem dla każdego wprowadzającego je gospodarstwa.
  • brzoza2020-12-21 12:13:05
    Panie prezesie przecież to nie jest pana zdanie tylko oficjalny przekaz związany z polityką UE. Jak grają w UE tak to powtarzają tutaj. Rolnik nie jest idiotą , zdaje z tego sobie sprawę że jest tylko pionkiem w grze wielkich interesów . Morze trochę troski o naszego rolnika i kraj. Nowy budżet na pewno nie wesprze rolnictwa tylko firmy wprowadzające nową politykę informatyczną , produkujące nowe skomplikowane maszyny i drogie niedostępne dla małych gospodarstw środki ochrony roślin. Wszystkie te działy są domeną przemysłu niemieckiego i oto chodzi by na UE jak najwięcej zarobić kosztem słabszych państw.
  • tomaszw2020-12-21 08:32:54
    To prawda, gleby w PL są zdegradowane. Rolnictwo "jedzie" na kopalinach nawozów mineralnych, pytanie jak będzie wyglądało rolnictwo gdy skończą się kopaliny? Rolnictwo ma odejść od produkcji zwierzęcej, pytanie czym będziemy nawozić pola uprawne? Rodzi się paradoks. Dla gleb najlepszy okres był w latach 70-90, gdy rozproszona produkcja zwierzęca w małych gospodarstwach dawała obornik który przyczyniał się do poprawy bilansu materii organicznej. Dziś 1/3 gospodarstw w PL, a może już mniej, prowadzi produkcję zwierzęcą. W pozostałych od kilkudziesięciu lat jest niesamowity ujemny bilans materii organicznej. Niedługo na glebach słabszych nie będzie się opłacało prowadzić produkcji ze względu na niską urodzajność. Tylko postęp hodowlany pozornie przyczynia się do zwiększania naszych plonów. Pytanie dokąd zmierzamy? Czy do poprawności klimatycznej czy katastrofy żywnościowej?
  • baca562020-12-19 17:51:26
    1. Biomasa do spalarni, albo na pellet opałowy, to jest "eko" :). Tak słoma wyjeżdża z pola. 2. Rozdzielenie produkcji roślinnej i zwierzęcej - obornik i gnojowica staja się "niebezpiecznym odpadem" zamiast cennym nawozem wzbogacającym glebę. 3. N2000 oraz PRŚK wprowadzają ograniczenia "zza biurka", uniemożliwiając lub utrudniając racjonalną, zgodną z potrzebami zwierząt, łąk,pastwisk i pól uprawnych zrównoważoną gospodarkę. 4. Większość rolników bardzo chętnie będzie gospodarować bardziej "eko", tylko ktoś musi za to zapłacić - albo konsument żywności w wyższej cenie, albo podatnik europejski w postaci wyższego poziomu dotacji do rolnictwa.
  • Chłop2020-12-19 11:32:43
    Końcówka artykułu (filmiku jeszcze nie obejrzałem z braku czasu) jest arcyważną. Na moich najbardziej eksploatowanych działkach gdzie przez wiele lat rodziły się naprawdę dorodne warzywa a to między innymi dzięki dość sporemu nawożeniu mineralnemu i organicznemu plus dobra ochrona chemiczna narodziły się problemy typu że pomimo corocznie stosowanego obornika (który z czasem coraz trudniej się rozkładał i długo zalegał w glebie) zauważalne było że ten obornik nie wzbogacał mojej gleby w próchnicę tylko raczej butwiał i co najwyżej mineralizował się i zamieniał się w CO2 i ulatniał do atmosfery . Pewnie powód to zanik częściowo życia glebowego i nawet obornik tu nie pomoże
    • Adam2020-12-19 18:29:48
      Kompostuje obornik przed zastosowaniem i nie mam twoich problemów.
      • Chłop2020-12-20 04:56:35
        Mój problem jest taki że ta nadmierna ilość chemii wytruła mi życie glebowe i gleba stała się martwa z wszystkimi tego konsekwencjami. Swoje też robi deszczownia szpulowa , intensywna uprawa + nawozy , i gleba staje się glebą starą , zwietrzałą , wyeksploatowaną , zajechaną . Już wiele lat wstecz pewien starszy rolnik (obecnie ma 90lat) mówił mi : nie orz w adwencie , daj odpocząć robotnikom w ziemi . Ten szacunek starszego pokolenia rolników do ziemi którego obecnie nam młodszym brakuje . U nas jak się zrobi przerwę w warzywach i zasieję np pszenicę to się mówi że dało się glebie odpocząć. Najlepsza rada dla mnie to obsiać te działki np lucerną w mieszance z trawą bo lepiej się zakisza i lepiej dla gleby, pozwolić glebie odpocząć i zrekultywować się , a dokupić trochę ziemi (łatwiej powiedzieć niż wykonać) na której nie uprawiano warzywa i można przez 20 lat nieźle pocisnąć 😉 jak zielony ład pozwoli ? Ech ta unia
    • Dariusz2020-12-20 17:12:11
      Może po prostu wystarczy zmianowanie wprowadzić a nie ciągle warzywa.
      • Chłop2020-12-20 19:16:06
        Warzywa należą do upraw co mocniej degradują glebę niż np uprawa zbóż . Ale to co u nas już się zaczyna pojawiać a więc problemy z glebą , u was też się pojawi za 10 - 15 lat . I to co pan prezes mówi to nie bujda ani ściema , a może nawet firma top-farms która specjalizuje się też w ziemniakach sama na własnej skórze przekonała się że nie da się w nieskończoność wyciągać coraz więcej z gleby , że kiedyś dochodzi się do ściany i od tego momentu plony już tylko spadają i chemia już nie pomaga

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.110.106
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


Bez Pługa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.