Powrót do natury

Powrót do natury
  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 29-10-2021, 09:27

Tym razem w reportażu z praktyki coś, czego jeszcze nie było na naszym portalu. Opiszemy rolników, którzy nie dość, że nie wykonują orki w swoich gospodarstwach, to dodatkowo wdrożyli w nich systemy rolno-drzewne, które były popularne i powszechne wśród rolników co najmniej kilkaset lat temu. Wszystko po to, by maksymalnie współpracować z naturą.

Ma to szczególne znaczenie w obecnych czasach, kiedy rolnictwo stoi przed dużymi wyzwaniami, związanymi z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu czy też ochrony wód powierzchniowych i gruntowych oraz redukcji gazów cieplarnianych. Do tego rolnictwo boryka się z powtarzającymi się okresami susz.

Różne systemy rolno-leśne skrywają się pod jednym terminem noszącym nazwę agroleśnictwo. Jest to pojęcie stosunkowo mało rozpoznawalne wśród polskich rolników, więc korzystając ze sposobności, chcielibyśmy wyjaśnić, na czym polega. Omówimy także konkretne systemy (a jest ich kilka), jakie kryją się pod tym hasłem.

Czym jest agroleśnictwo?

Definicję znaleźliśmy na stronie agrolesnictwo.pl. Agroleśnictwo, inaczej nazywane systemami rolno-leśnymi. To sposób gospodarowania ziemią, w którym produkcja roślinna czy zwierzęca współistnieje na tym samym obszarze z roślinnością drzewiastą i/lub krzewami. To znana od pokoleń forma kształtowania krajobrazu rolniczego, do której wraca się w tej chwili coraz chętniej, ponieważ przynosi wymierne korzyści dla gospodarstw: podnosi produktywność użytków rolnych, dostarcza drewna, przyczynia się do zahamowania erozji wietrznej i wodnej gleby, pomaga zatrzymać wodę w gruncie, chroni wody powierzchniowe, podnosi odporność gospodarstw na zmienność środowiska i rynku oraz ich konkurencyjność. To tylko kilka z wielu zalet praktyk rolno-leśnych. W obliczu nawracających susz, huraganowych wiatrów, degradacji gleb i zmiany klimatu przekładają się one na wzrost dochodów rolników. To również praktyki pozwalające skutecznie i bez generowania znacznych kosztów ograniczać środowiskowe konsekwencje produkcji rolnej. Wychodzą one naprzeciw krajowym i unijnym przepisom, które – ze względu na pogarszający się stan wód lądowych i Bałtyku (stężenie związków azotu i pozostałości pestycydów) oraz konieczność podejmowania w rolnictwie działań ograniczających emisję gazów cieplarnianych – będą stawać się coraz bardziej restrykcyjne w kwestii ochrony wód i sekwestracji węgla.

Różne rozwiązania

W praktyce występuje kilka rodzajów systemów rolno-leśnych, jakie możemy zastosować w gospodarstwie. Uprawa współrzędna (alejowa) polega na tym, że drzewa występują na przemian w postaci rzędów z pasami, na których są uprawiane rośliny jednoroczne lub wieloletnie. Innym rozwiązaniem są systemy leśno-pastwiskowe, gdzie obszar zadrzewiony (zakrzaczony) stanowi część pastwiska. Inna nazwa tego systemu to sylwopastoralizm. Śmiało można powiedzieć, że to forma, która przez wieki była i jest nadal w niektórych regionach Polski praktykowana. Również zadrzewienia przeciwwietrzne zaliczają się do agroleśnictwa. Polegają one na obsadzeniu brzegów pól drzewami lub krzewami, by w ten sposób ograniczyć wpływ wiatru na glebę. Ciekawym rozwiązaniem są ogrody leśne, które łączą ze sobą zadrzewienia i produkcję ogrodniczą (ziół lub warzyw). Ostatni rodzaj takiego systemu drzewno-rolnego to przywodne pasy buforowe. Są one zlokalizowane pomiędzy ciekami wodnymi a polami uprawnymi. Ich główne zadanie to wyłapywanie wszystkich resztek nawozów i chemii stosowanej na polach uprawnych i niedopuszczanie, by przedostały się one do wód powierzchniowych.

Krowy w sadzie

Jednym z rolników, którzy współpracują w swoim gospodarstwie z naturą, jest pan Andrzej Majerski ze wsi Łazy Brzyńskie, położonej w gminie Łącko, w Beskidzie Sądeckim. Gospodarstwo przejął od swoich rodziców i postanowił kontynuować pracę przy użyciu starych metod. Rolnik gospodaruje na 12 ha gleb należących do IV i V klasy bonitacyjnej. Pola gospodarstwa położone są w terenie o dużych spadkach. Na lepszych polach gleba jest gliniasta i tam, jak mówi pan Andrzej, kiedyś były zakładane sady tradycyjne. Ten, który użytkuje rolnik, ma powierzchnię 1,5 ha i zakładał go jeszcze dziadek pana Andrzeja. Jabłonie są w nim posadzone w rozstawie
10 x 10m. Pomiędzy nimi pasie się bydło mięsne. Są to, jak mówi rolnik, mieszańce rasy simetal kryte wypierająco rasą limousine. Odsadki od krów są sprzedawane w wadze ok. 350 kg. W roku 2005 gospodarstwo uzyskało certyfikat ekologiczny. Tradycyjne metody wypasu tak spodobały się Majerskiemu, że kilka lat temu dosadził kolejny hektar sadu. Tym razem wybrał rozstaw pomiędzy rzędami wynoszący 7 m, natomiast pomiędzy drzewami w rzędzie odległość wynosi 5 m. Rolnik w nowym „starym” sadzie zasadził ponad 20 gatunków jabłoni, m.in. takie jak: szara reneta, koksa pomarańczowa, wilhelma, słowacka, gołąbek sądecki, żeleźniak. Pozostała część areału gospodarstwa to użytki zielone.

Symbioza

Jak mówi nasz rozmówca, nie jest tak, że sadzi się tradycyjny sad, wpuszcza się do niego krowy i wszystko kręci się samo. Każde drzewo trzeba ogrodzić, by nie zniszczyły go krowy podczas wypasu, gdyż młode pędy stanowią dla nich smakowite kąski. Cały sad trzeba również podzielić na kwatery, w których będzie znajdowało się bydło podczas wypasu. Pojawił się również szkodnik występujący w sadach – karczownik, a rolnik może z nim walczyć tylko metodami ekologicznymi. Drzewa są szczepione na podkładkach, które zapewnią im szybki oraz duży wzrost, tak by były jak największe. Są wtedy odporniejsze na mróz, choroby oraz szkodniki, a także łatwiejsze w pielęgnacji. Pomiędzy drzewami jest zasiana trawa, a krowy są jej naturalnymi kosiarkami. Ich odchody stanowią dla sadu nawożenie, dzięki któremu drzewa dają lepszy plon. Natomiast duże drzewa dają dużo cienia, co stwarza dobre warunki dla pasącego się bydła. Plony jabłek, jakie udaje się uzyskać, wynoszą ok. 50 t/ha i mają przeznaczenie przemysłowe. Cena oferowana za jabłka jest zwykle 100 proc. wyższa od ceny konwencjonalnych jabłek przemysłowych. W starym sadzie jest również mnóstwo ptaków, które znajdują w nim dobre warunki do życia i chronią sad przed szkodnikami.

System alejowy w praktyce

Inną drogę rozwoju obrał w swoim gospodarstwie Marcin Przytocki, który pierwszy kawałek ziemi kupił w roku 1999 i od tamtej pory sukcesywnie starał się powiększać stan posiadania. Obecnie jego gospodarstwo liczy ok. 40 ha. Około połowy areału gospodarstwa stanowią grunty klasy IV a i b oraz w niewielkiej ilości – III b i V, pozostałą część stanowią trwałe użytki zielone IV i V klasy. Gospodarstwo jest położone we wsi Unieradz, w powiecie kołobrzeskim, w woj. zachodniopomorskim. Początkowo rolnik prowadził gospodarstwo w sposób konwencjonalny, jednak już w roku 2005 uzyskał certyfikat ekologiczny. Prowadzi również chów bydła mięsnego rasy highland oraz koników polskich. Zwierzęta przez cały rok przebywają na pastwisku, które graniczy z lasem. Las daje schronienie dla zwierząt przez cały rok – latem zapewnia cień i chłód, a zimą osłonę od wiatrów i silnych opadów deszczu, śniegu.

Kiedy kilka lat temu postanowił „wejść” w system agroleśny, postawił na drzewa w systemie alejowym. Na 4,5 ha zasadził różne gatunki drzew. Rzędy drzew zostały posadzone wzdłuż linii północ-południe, aby miały jak najmniejszy wpływ na zacienianie terenu. Na miedzy co 10 m rosną lipy, a pomiędzy nimi leszczyny. Potem jest przerwa wynosząca 23 m i nasadzone są dwa rzędy drzew owocowych w rozstawie 6 m (pomiędzy rzędami) na 8 m (drzewa w rzędzie). Potem znów następuje przerwa wynosząca 23 m i kolejna aleja z drzewami. Na polu znajduje się kilka takich alej. Są w nich nasadzone jabłonie (szara i złota reneta, kosztela, koksa pomarszczona, antonówka półtorafuntowa oraz kamienna), grusze (komisówka, bera, baauska czy williams), śliwy (węgierka, renkloda, amers) oraz stare lokalne odmiany wiśni. Jak mówi rolnik, sad będzie przynosił dochód w przyszłości. Obecnie na pasach pomiędzy alejami pasie się 7 szt. bydła stada podstawowego wraz z przychówkiem oraz trzy koniki polskie. Zwierzęta są w większości sprzedawane do dalszego chowu innym rolnikom.

Talerzówka zamiast pługa

Około 20 ha zajmują pola uprawne, na których rosną żyto, ziemniaki oraz groch. Początkowo Przytocki używał w gospodarstwie pługa, jednak trzy lata temu zastąpił go broną talerzową. Przy jej pomocy przygotowuje glebę do siewu. Groch jest uprawiany po raz pierwszy, ale jeśli chodzi o żyto, to w ubiegłym roku pan Marcin zebrał 2,8 t/ha, ziemniaki natomiast plonowały na poziomie 20 t/ha. Większość plonów, nad czym ubolewa rolnik, jest sprzedawana jako konwencja, bowiem są trudności ze sprzedażą produktów ekologicznych. Wśród drzew znajduje się także pasieka z 12 rodzinami pszczelimi. Z myślą o pszczołach pomiędzy rzędami drzew wysiewa rośliny miododajne, zwiększając tym samym różnorodność gatunkową roślin, ale i zwierząt. Bioróżnorodność w gospodarstwie jest celem, do którego dąży rolnik.

Łazy Brzyńskie 

Jak mówi Andrzej Majerski, poprzez wypas bydła wśród drzew kontynuuje tradycje rodzinne, bowiem najstarszą część sadu zasadził jego dziadek, a także regionalne, gdyż w tych okolicach przed laty w takim systemie pracowała większość gospodarstw. Jak podkreśla rolnik, dzięki takiemu podejściu do rolnictwa gospodarstwo pozostaje w pełnej harmonii z naturą.

Wizytówka gospodarstwa

  • Miejscowość: Łazy Brzyńskie, woj. małopolskie 
  • Powierzchnia: 12 ha
  • Gleba: IV i V klasa bonitacyjna
  • Produkcja roślinna: użytki zielone, stary sad 
  • Produkcja zwierzęca: bydło rasy mięsnej

Unieradz

Pan Marcin Przytocki kilka lat temu na areale 4,5 ha zasadził drzewa owocowe w systemie alejowym. Pomiędzy nimi wypasa bydło szkockie i koniki polskie. Wszystko po to, by osiągnąć jak największą produktywność przy jak najmniejszym wpływie na środowisko naturalne.

Wizytówka gospodarstwa

  • Miejscowość: Unieradz, woj. zachodniopomorskie 
  • Powierzchnia: 40 ha
  • Gleba: 50 proc. IVa i b, IIIb i V; 50 proc. TUZ IV i V
  • Produkcja roślinna: użytki zielone, żyto, ziemniaki, groch, drzewa w systemie alejowym 
  • Produkcja zwierzęca: bydło rasy highland oraz koniki polskie

 

 

 



×
Bez Pługa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.