Siewniki do siewu bezpośredniego

  • Autor: Michał Wołosowicz
  • Dodano: 03-04-2022, 07:41

Siewniki do siewu bezpośredniego większości rolnikom kojarzą się z wielkimi i masywnymi maszynami, wymagającymi ciągników o dużej mocy. A my chcemy w naszym dziale o ciekawych maszynach zaprezentować siewnik no-till, który do pracy potrzebuje ciągnika o mocy zaledwie 75 KM.

Zarówno technologia siewu bezpośredniego, jak i maszyny przeznaczone do takiej pracy nie są zbyt popularne wśród polskich rolników. Wynika to głównie z naszej historii i płużnego sposobu uprawy gruntów, który dominował na naszych ziemiach przez długi czas. Jednak powoli zaczęło się to zmieniać od lat 90. ubiegłego w., kiedy to pierwsi rolnicy zaczęli wdrażać w swoich gospodarstwach bezorkowe metody uprawy. Wraz z nimi pojawił się na naszych ziemiach także siew bezpośredni, który polega na wysiewie nasion kolejnej rośliny w pozostałości po poprzedniej uprawie. Z uwagi na brak odpowiedniego przygotowania gleb do wdrożenia siewu bezpośredniego nigdy nie zdobył on w naszym kraju zbyt dużej popularności. Co ciekawe, jest on niezwykle popularny w Ameryce Południowej. Dzieje się tak, ponieważ pozwolił na odbudowanie żyzności gleby oraz jej ochronę przed erozją wietrzną i wodną, które stanowiły duży problem. Po tym przydługim wstępie czas na ciekawą maszynę, którą jest siewnik do siewu bezpośredniego brazylijskiej firmy Semeato, model SHM 11/13. Ciekawostką jest, że pracuje on w polskim gospodarstwie i jeśli chodzi o ten model, to jest to jedyna taka maszyna w naszym kraju. 

Mały, ale uniwersalny

Firma Semeato została założona w roku 1965 w Brazylii. Początkowo koncentrowała się na produkcji części do maszyn rolniczych, a następnie rozpoczęła produkcję różnych maszyn rolniczych. Pierwszy siewnik do siewu bezpośredniego TD300 opuścił mury fabryki w roku 1982 i jak donosi ich producent – niektóre egzemplarze pracują na polach rolników do dziś. Natomiast sama nazwa firmy w wielu częściach świata stała się synonimem siewnika do siewu bezpośredniego. Seria Semeato SHM jest jednym z mniejszych siewników w ofercie firmy. Składa się z dwóch modeli oznaczonych odpowiednio 11/13 i 15/17. Oznaczenie numeryczne w nazwie oznacza ilość rzędów do nasion drobnoziarnistych, takich jak zboża, możliwych do zamontowania na siewniku w rozstawie co 17 cm. Model 11/13 ma szerokość całkowitą wynoszącą 2,97 m, natomiast jego większy brat 3,84 m. Oba modele są również uniwersalne, gdyż w ich doposażeniu opcjonalnym znajdują się mechaniczne sekcje umożliwiające siew punktowy roślin takich jak soja, kukurydza, słonecznik. W standardowym wyposażeniu radzą sobie z siewem zbóż, rzepaku, roślin strączkowych oraz traw czy koniczyny. 

Solidna budowa

Siewniki serii SHM są maszynami przyczepianymi. Po obu stronach ramy głównej znajdują się koła jezdne maszyny o rozmiarze 6.50 X 16, są one przymocowane do ramy głównej na ruchomych ramionach. Ramiona są również połączone cięgłem z rurą przechodzącą przez całą szerokość siewnika. Na środku rura ta jest sterowana siłownikiem hydraulicznym. Kiedy jego tłoczysko się wysuwa, cały siewnik unosi się do góry. Na tłoczysku siłownika znajduje się zapinany na zatrzask klips, którym reguluje się nacisk redlic na podłoże. Zasada jest prosta: im klips dalej na tłoczysku, tym więcej ciężaru siewnika jest przenoszone na redlice. Nacisk zależy od ilości zamontowanych redlic. Sam siewnik model 11/13 waży na pusto przy 13 rzędach 2165 kg, co daje nacisk na redlicę wynoszący ponad 160 kg. Nad jego redlicami znajdują się trzy zbiorniki. Pierwszy od ciągnika ma pojemność 366 l i jest przeznaczony na nawóz, drugi o pojemności 317 l jest przeznaczony na nasiona i trzeci, najmniejszy, o pojemności zaledwie 38 l, jest przeznaczony do podsiewu roślin drobno nasiennych, takich jak koniczyna czy trawa. 

Szeroka gama ustawień

Siewnik jest całkowicie mechaniczny. Napęd wałków pochodzi z kół transportowych i poprzez łańcuch jest przekazywany na skrzynię przekładniową. Tam poprzez zmianę przełożenia łańcucha na kołach zębatych jest dalej przekazywany na wałki wysiewające. Oczywiście można również ustawić ilość wysiewu w danej skrzyni nasiennej w zależności od potrzeb. Warto wspomnieć, że na wale napędowym pod skrzynią nawozową znajdują się kątowe koła zębate, które przekazują napęd na poszczególne sekcje wysiewające nawóz. Wszystkie wysiewane materiały grawitacyjnie spadają do podwójnej redlicy talerzowej (w wersji do zbóż) – nawóz z przodu redlicy, nasiona rośliny głównej plus drobnonasienne w tylnej części redlicy. Głębokość wysiewu ustala się poprzez zmianę nakładek na redlicach talerzowych. Im mniejszej średnicy nakładka, tym głębiej redlica wysiewa nasiona. Za redlicą znajduje się stalowe koło dogniatające, które ma bardzo dużo ustawień, można zmieniać jego położenie względem redlicy, siłę nacisku oraz kąt pracy względem podłoża. Generalnie cały siewnik ma dużo ustawień oraz możliwości adaptacji – wszystko mechanicznie i bez żadnej elektroniki.

Sprawdza się w małym gospodarstwie 

Jedynym posiadaczem siewnika Semeato SHM11/13 jest Tomasz Śmigielski, który gospodaruje na 20 ha w miejscowości Święte w gminie Kramsk, w woj. wielkopolskim. Grunty w gospodarstwie rolnika należą w większości do V klasy bonitacyjnej, reszta to klasa IV oraz VI. Na większości pól w gospodarstwie gleba jest mozaikowata i ma tendencję do przesuszania. Rolnik swoje pierwsze eksperymenty z uprawą bezorkową rozpoczął już ponad 12 lat temu, stosował głównie płytką uprawę broną talerzową. Jednak jakieś 5 lat temu w czasopiśmie „Bez Pługa” przeczytał o siewie bezpośrednim i uznał, że to jest panaceum na jego lekkie gleby i szansa na poprawienie życia glebowego. Jednak żaden z polskich producentów nie oferował siewnika do no-tillu, który miałby zapotrzebowanie na moc wynoszące 75 KM, gdyż takim ciągnikiem dysponuje Śmigielski. W końcu na jednym z portali natrafił we Włoszech na siewnik brazylijskiej firmy Semeato. Maszyna była fabrycznie nowa i zapakowana na palecie transportowej. Po sprawdzeniu okazało się, że to jest to, czego rolnik od dawna szukał i do pracy potrzebuje ciągnika o małej mocy. Rolnik sprowadził więc go do Polski na własną rękę i samodzielnie uruchomił. W gospodarstwie wysiewa wszystkie rośliny od rzepaku jarego, poprzez len, zboża, aż po soję. Plony nie odbiegają od tych uzyskiwanych przez sąsiadów, a często zdarza się, że są odrobinę lepsze, gdyż po kilku latach używania Semato poprawiła się jakość gleby oraz pojawiło się w niej życie glebowe, którego wcześniej nie było zbyt wiele. Jak podkreśla rolnik, maszyna jest bardzo prosta, solidnie wykonana i pozwala na siew nasion wraz z nawozami, dzięki czemu można stosować ich mniej. 



×
  • x-men2022-04-03 20:16:24
    no ale widać, że przed siewem wszystko spalone glifosatem.... hmmm ???? a ma być całkowicie wycofany z UE
    • b2022-04-08 10:50:22
      pewnie kwasem pelargonowym teraz będzie pryskał to zielsko- dla mnie tak uproszczona uprawa to już przesada podobnie jak nadmierna uprawa bo i jedno i drugie nic nie daje
      • Adi2022-04-09 11:18:07
        Ale to nie jest uprawa tylko siew bezpośredni
  • Mateusz M.2022-04-03 18:31:28
    Jedynym posiadaczem siewnika Semeato SHM11/13 jest Tomasz Śmigielski... naprawdę jedna sztuka na świecie ?!
  • Lechu2022-04-03 15:23:32
    Wszystko ładnie i pięknie tylko co z ciężkimi glinami i iłami obawiam się że słabo to wyjdzie
    • Dawid2022-04-03 17:42:30
      Jak nie ma życia i materii w glebie to ciężkie w uprawie. Trzeba zadbać to i glina się rozluźni do gruzełek.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.24.113
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum